Mariusz miał dziewięcioletniego syna z poprzedniego związku. Obecnie żył z kolejną kobietą z którą planowali wspólne założenie rodziny. Jego była partnerka nie potrafiła pogodzić się z jego odejściem i za wszelką cenę chciała go odzyskać. Syn bardzo lubił przebywać z ojcem. Razem chodzili na ryby, grali w piłkę oraz w gry planszowe "5 sekund junior" i "Memos Kraina Lodu".
Pewnego dnia chłopiec odwiedził swojego ojca w warsztacie mechanicznym. Mężczyzna wiedząc, że on bardzo chciałby przejechać się skuterem początkowo się wahał, ale w końcu jemu pozwolił. Niestety ta przejażdżka nie skończyła się pomyślnie, ponieważ chłopak się przewrócił nie doznając żadnego poważnego urazu poza lekkim wstrząśnieniem mózgu. Kobieta po przyjeździe do szpitala była bardzo wzburzona, że pozwolił Antkowi wsiąść na taki pojazd. Po tym wydarzeniu stwierdziła, że ograniczy jemu kontakt z dzieckiem i wyjedzie za granicę. Mariusz miał tego świadomość, że z jej strony jest to zemsta za to, że ułożył sobie życie z kimś innym, a nie z nią. Próbował przekonać ją aby została w kraju. Gdy Antek dowiedział się o planach matki zaczął płakać mówiąc, że chce zostać z ojcem. Aneta nie zwracała uwagi na protesty syna tylko przygotowywała wszystko do ich wyjazdu.
W dniu kiedy mieli wyjechać niespodziewanie Anety stan zdrowia uległ pogorszeniu. Straciła przytomność i została zabrana do szpitala. Tam okazało się, że skutkiem jej omdlenia było przedawkowanie leków uspokajających. Antek wiedział, że nie ma wyjścia i musi przyznać się ojcu, że to on wsypał mamie leki do kawy, bo nie chciał żeby wyjechali, a to był jedyny sposób żeby tego uniknąć.
Aneta po odzyskaniu zdrowia nadal chciała wyjechać, ale zrozumiała, że Antek bardzo kocha Mariusza i nie powinna ich rozdzielać. Zdecydowała, że syna zostawi w kraju i w miarę swoich możliwości będzie starała się go odwiedzać.