piątek, 27 listopada 2015

Drastyczny spadek wagi

Za trzy miesiące miał się odbyć ślub Kamili i Daniela. Przyszła panna młoda udała się ponownie do salonu przymierzyć suknię ślubną i z niepokojem odkryła, że nie może w nią wejść, bo przytyła. Już od dzieciństwa miała problemy z nadwagą i mimo stosowania różnych diet nie było widać żadnych efektów. Zdesperowana zwierzyła się swojej koleżance w pracy i postanowiła, że do ślubu zrzuci zbędne kilogramy. Hania chcąc wesprzeć Kamilę podała jej namiar do osobistej trenerki, która miała jej we wszystkim pomóc. Opowiedziała o tym pomyśle Danielowi na co on rzekł, że nie musi się odchudzać, bo dla niego jest atrakcyjną kobietą. Przyszła teściowa podzielała jej zdanie, bo twierdziła, że jest zbyt gruba. Wyrażała swoją opinie głośno robiąc tym przykrość Kamili.
Któregoś dnia zadzwoniła do trenerki prosząc ją o pomoc w zrzuceniu nadwagi. Umówiły się na spotkanie i po krótkiej rozmowie przystąpiły do działania. Pierwszy trening nie był dla niej zbyt łatwy z racji tego, że jej kondycja fizyczna była w kiepskim stanie. Trenerka oprócz diety i intensywnych ćwiczeń poleciła jej również ziołowy preparat pomagający w spalaniu tkanki tłuszczowej. Po tygodniu ich współpracy sprawdziły jej wagę i były zadowolone, bo zgubiła ponad trzy kilogramy. Kamila zachwycona tym wynikiem zaczęła jeszcze więcej ćwiczyć, a coraz mniej jeść. Narzeczony chcąc oderwać ją od codziennego problemu zorganizował wieczór ze znajomymi podczas, którego rozrywką była gra planszowa "5 sekund" oraz "Kalejdoskop 50 gier".
Trenerka zauważyła, że ona zbyt szybko chudnie i zaleciła jej wykonanie podstawowych badań krwi. Kamilę zaniepokoiło to, że coraz gorzej się czuje i skorzystała z rady Asi i umówiła się na wizytę do przychodni. Niestety jej stan się pogorszył i zaniepokojony Daniel zawiózł ją do szpitala. Lekarz po przeprowadzeniu wyników poinformował ich, że w jej krwi wykryto amfetaminę. Zapytał czy stosowała jakieś leki i wyznała, że brała preparat ziołowy na odchudzanie. Daniel pojechał do domu aby dostarczyć lek do badań laboratoryjnych. Gdy był w mieszkaniu to przyszła jego matka przynosząc mu obiad. Przed spożyciem posiłku poszedł do łazienki, a jak z niej wyszedł to zobaczył jak jego matka próbuje dosypać coś do słodzika Kamili. Zdenerwowany zapytał co to jest za proszek, a ona nie mając wyjścia przyznała, że jest to amfetamina. Wiedziała, że jej zażywanie pomaga szybko schudnąć dlatego ją dosypywała. Daniel zerwał wszelkie kontakty z matką, ponieważ jej głupota mogła doprowadzić do śmierci jego ukochanej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz