Karolina i Tomasz przygotowywali się do ślubu, który miał odbyć się za miesiąc. Gdy się poznali to ona miała dziecko z poprzedniego związku, ale Tomkowi to nie przeszkadzało i pokochał Oliwię. Mieszkali u matki mężczyzny, a pieniądze, które odkładali chcieli przeznaczyć na wkład zakupu własnego mieszkania. Wszyscy uważali ich za zgodną parę. Wolny czas lubili spędzać rodzinnie grając w grę planszową "Memos - Kraina Lodu", a dziewczynka gdy dorośli nie mieli dla niej czasu kolorowała zamek "Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy".
Któregoś ranka Karolina jadąc do pracy miała wypadek w którym zginęła na miejscu. Ta wiadomość wstrząsnęła całą rodziną, a zwłaszcza Tomkiem. Chociaż było mu bardzo ciężko to wiedział, że nie może się załamać, bo jest Oliwka, która go potrzebuje. Dziewczynka tęskniła za mamą i pytała kiedy ona wróci. Tomek wytłumaczył jej, że mama jest w niebie i z góry na nią patrzy. Po ceremonii pogrzebowej podszedł do nich nieznajomy mężczyzna twierdząc, że jest biologicznym ojcem dziewczynki. Oznajmił, że w takiej sytuacji będzie chciał wychowywać córkę wraz ze swoją narzeczoną. Tomek powiedział, że w żadnym wypadku się na to nie zgodzi. Jednak mężczyzna nie dawał za wygraną i często pojawiał się pod ich domem. Oliwia się go bała i on chcąc ją chronić zaproponował swojej matce aby na kilka tygodni wyjechały w góry do jej siostry. Kobieta przyznała mu rację i zaczęli przygotowywać się do wyjazdu.
Nadszedł dzień w którym Tomek miał odwieźć je na dworzec i niestety podczas pakowania walizek do auta przez chwilę nieuwagi dorosłych mała została porwana. Ich reakcja była natychmiastowa i zawiadomili policję. Jako podejrzanego podając biologicznego ojca. Po dwóch dniach poszukiwań zadzwonili do Tomka, że Oliwka została odnaleziona i przebywa na komisariacie. Bezzwłocznie tam się udali chcąc jak najszybciej ją stamtąd zabrać. Powiedziano im, że za porwaniem nie stoi podejrzany przez nich mężczyzna, a jego partnerka. Zrobiła to w celu zarobienia na niej pieniędzy, bo nie chciała zastępować jej matki.
Walka biologicznego ojca nie zakończyła się dla niego pomyślnie, bo prawo opieki nad Oliwką zostało przyznane Tomkowi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz