Młode małżeństwo wraz ze swoją roczną córeczką mieszkało w wynajmowanej kawalerce. Mężczyzna pracował na stanowisku kierownika budowy. Kobieta zajmowała się domem i wychowywaniem dziecka. Sławek dzięki takiemu stanowisku zarabiał całkiem niezłe pieniądze i co miesiąc mogli sobie pozwolić na odłożenie jakiejś kwoty na kupno mieszkania. Któregoś dnia dostał propozycje wyjazdu za granicę na dwa miesiące w celu nadzorowania budowy dużego Marketu. Sylwii ten pomysł się nie podobał, bo nie miała obok siebie nikogo oprócz niego i uważała, że rodzina powinna być razem. On przez jakiś czas przekonywał ją, że dzięki temu zarobi większe pieniądze. Ten argument zaważył i w końcu się zgodziła.
Podczas jego nieobecności Sylwia bawiła się z Małgosią układały puzzle "Barbie - super księżniczka" oraz "Wesoły dzień Zosi". Każdego dnia korzystając z pięknej pogody wychodziły na spacer do pobliskiego parku. Tam zauważyła na ławce płaczącą kobietę, która również miała dziecko. Podeszła do niej i zapytała czy może w czymś pomóc. Jednak nieznajoma powiedziała, że w tej sytuacji nikt nie jest w stanie nic zrobić. Wyznała Sylwii, że jej synek jest chory na nowotwór i zostało mu zaledwie pół roku życia. Sylwię ta wiadomość bardzo zmartwiła i od tej pory zaczęły się spotykać. Na każdym spotkaniu tematem była choroba chłopca. Iwona powiedziała, że rozmawiała z lekarzem, który wyznał, że jedynym ratunkiem jest leczenie za granicą. Wiedząc, że Sylwia i jej mąż mają trochę oszczędności poprosiła ją o pożyczkę. Ta się zgodziła i dała jej wszystkie pieniądze jakie mieli odłożone.
Od momentu pożyczki Iwona przestała się odzywać co Sylwię trochę zaniepokoiło. Wiedząc gdzie ona mieszkała udała się tam i ku jej zaskoczeniu w drzwiach zobaczyła inną kobietę trzymającą chłopca na ręku. Dowiedziała się, że Iwona pracowała u niej jako opiekunka, a choroba dziecka była pretekstem do wyłudzenia pieniędzy. Niestety Sławek przyjechał wcześniej niż było to zaplanowane i odkrył brak pieniędzy. Sylwia nie mając wyjścia wszystko mu wyznała. Nie mógł w to uwierzyć, że żona była tak łatwowierna, ale razem chcieli odzyskać utracone pieniądze.
Okazało się, że za tą intrygą stał brat Sławka, który był zły na to, że ich ojciec cały swój majątek przepisał jemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz