Córka małżeństwa Kowalewskich jeżdżąc rowerem wpadła pod samochód i jej obrażenia były tak poważne, że natychmiast była konieczna operacja. Z dziewczyną w szpitalu był ojciec, który jak się dowiedział, że Aneta będzie potrzebowała krwi to nie wiedzieć czemu mężczyzna uciekł. Gdy dowiedziała się o tym jego żona to bardzo ją to z szokowało, że nie chciał oddać krwi dla własnego dziecka. Próbowała z nim o tym porozmawiać, ale on zachowywał się dziwnie i był z wszystkiego zrezygnowany.
Aneta leżała sporo czasu w szpitalu, ale ojciec rzadko tam bywał. Iza codziennie ją odwiedzała i razem grały w grę planszową "Ego". Miała żal do męża, że wcale nie odwiedza córki. Na co ten, że jeśli jej się to nie podoba i ma mieć do niego ciągłe pretensje to może będzie lepiej jak się rozstaną. Te słowa zdziwiły kobietę i wiedziała, że musi być jakiś powód skoro podjął taką decyzje. Gdy następnego dnia Iza ponownie zaczęła temat rozwodu to Marek ją przeprosił i powiedział, że jest wszystkim tak zmęczony, a te słowa wypowiedział niepotrzebnie. Jak Marek był w pracy to zadzwoniła do niego Iza, że jedzie oddać krew, bo jest potrzebna dla Anety. On słysząc to spanikował i natychmiast pojechał do domu aby ją powstrzymać przed tym. Kobieta zastanawiała się dlaczego tak spanikował, a on nie mając wyjścia powiedział, że jest nosicielem wirusa HIF i ona też powinna się przebadać. Iza zapytała w jaki sposób doszło do zarażenia. Marek nie mając wyjścia przyznał się, że jakiś czas temu zdradził ją z przygodną kobietą. Iza kazała mu wyprowadzić się z domu i powiedziała, że na tą chwilę nie wie co dalej z nimi będzie.
Jej badania wyszły negatywne choć nie potrafiła wybaczyć mężowi zdrady to postanowiła być dla niego wsparciem w walce z tą chorobą.