środa, 28 października 2015

Fałszywa wygrana

W Gdańsku mieszkała trzy-osobowa rodzina Kowalskich. Krystyna prowadziła wraz ze swoją przyjaciółką sklep odzieżowy, a jej mąż Bogdan pracował jako kierowca autobusów i mieli syna Dawida. Kobieta miała do mężczyzny odwieczne pretensje, że zbyt mało zarabia i nie stać ich na wystawne życie i drogie wakacje. Również jego matka podzielała jej zdanie i razem wywierały na nim presje nakłaniając go do zmiany pracy na lepiej płatną. Bogdan nie mając ochoty słuchać kobiet zamykał się z synem w pokoju grając w grę planszową "Memos - Kraina Lodu", lub układali puzzle "Farma - Puzzle Ramkowe".
Któregoś dnia Krystyna sprzątała sklep i znalazła reklamówkę w której były zakupy, gazety i kupon lotka. Powiedziała o tym koleżance, ale ona to zbagatelizowała mówiąc, że nie jest to szczęśliwy los, bo ludzie grają po kilka lat i ciężko jest im zdobyć wygraną. Jednak ona jej nie posłuchała i sprawdziła w domu ostatnie losowanie i nie dowierzała, że wszystkie liczby są trafione. Powiedziała o tym mężowi, ale on przyjął to bez większego entuzjazmu twierdząc, że powinna oddać to do kolektury. Teściowa ją wspierała i razem się cieszyły planując na co przeznaczą tak duże pieniądze. Kilka razy pojawił się w sklepie mężczyzna pytając czy nie zostawił tutaj reklamówki z zakupami. Koleżanka słysząc, że Krysia go okłamuje domyśliła się, że kupon posiadał jakąś wartość. Szantażem zmusiła ją do powiedzenia prawdy, a następnie za milczenie zażądała milion złoty.
Odczekały kilka dni aż sprawa wygranej przycichnie i wtedy poszły odebrać nagrodę. Niestety pani sprawdzająca szczęśliwy los poinformowała je, że jest on fałszywy. Kobiety bardzo się zdziwiły i pośpiesznie wyszły stamtąd. Wspólnie podjęły decyzję, że oddadzą los właścicielowi i sprawdzą czy wiedział, że jest on podrobiony. Po oddaniu zaczęły go śledzić, myślały, że uda się do kolektury, ale on podążył w innym kierunku spotykając się z mężem Krystyny w barze. Wyszło na jaw, że od początku było to przez nich ukartowane, bo Bogdan myślał, że jego żona będzie uczciwa i odda los właścicielowi, ale chęć posiadania dużych pieniędzy okazała się silniejsza.

Porzucona córka

Małżeństwo Pawlikowskich pracowało w szpitalu, bo obydwoje byli lekarzami. Mieli siedemnastoletniego syna Alana, który od jakiegoś czasu spotykał się z kobietą starszą od niego o pięć lat. Gdy rodzice dowiedzieli się o tym to matka była temu przeciwna, a ojciec twierdził, że nie jest to duża różnica wieku i próbował przemówić żonie, że nie jest to już małe dziecko z którym kiedyś układali puzzle "Przyjaciele z Krainy Lodu" i grali w grę planszową "5 sekund junior" tylko staje się mężczyzną. Jednak do niej nie trafiały te argumenty i chciała żeby miał dziewczynę w podobnym wieku. Chłopak wiedząc, że matka nie jest zachwycona jego związkiem postanowił któregoś dnia zaprosić ją do domu i przedstawić rodzicom. Po dłuższej rozmowie kobiet matka doszła do wniosku, że jest to wartościowa dziewczyna. Ojciec gdy poznał Anię to wiedział, że musi zrobić wszystko aby ten związek długo nie trwał. Syn nie rozumiał tak diametralnej zmiany taty i nie miał zamiaru mu ustępować i nadal spotykał się z Anką.
Dorota zaczęła mieć kłopoty w szpitalu, została oskarżona o branie łapówek od swoich pacjentów. Dyrektor na czas wyjaśnienia sprawy zawiesił ją w pracy. Jakby na ten dzień było zbyt mało złych wiadomości to w drzwiach mieszkania ujrzała syna, który został dotkliwie pobity. Lekarka opatrzyła mu rany i zapytała kto wyrządził mu taką krzywdę. Alan nie chciał na ten temat rozmawiać. Na domiar złego Ania zerwała z nim całkowicie kontakt.
Któregoś dnia Dorota była sama w domu i niespodziewanie do środka weszła Ania wraz z jakimś kolegą. Kobieta nie mogła w żaden sposób zareagować, bo jak najszybciej ją obezwładnili przywiązując do krzesła, a sami zabrali się za okradanie mieszkania z cennych przedmiotów. Gdy ich plan już się powiódł to wrócili do miejsca w którym przebywała Dorota i Ania powiedziała, że zrobiła to z zemsty. Najpierw uwiodła jej męża, później syna teraz okradła mieszkanie, bo jest jej córką, którą porzuciła w młodości. Mąż po powrocie z pracy zobaczył przywiązaną żonę natychmiast ją uwolnił pytając kto jej to zrobił. Zdruzgotana opowiedziała mu całą historię, a on nie mogąc w to wszystko uwierzyć postanowił, że musi nabrać do tego dystansu i zdecydować co dalej będzie z ich rodziną.

wtorek, 27 października 2015

Świadek koronny

Od 10 lat Jacek wychowuje samotnie swoją córkę, bo jej matka po urodzeniu stwierdziła, że nie jest gotowa na macierzyństwo i wyjechała. Mężczyzna prowadził dobrze prosperujący sklep zoologiczny. Majka była dla niego najważniejsza i wieczorami układali puzzle "Barbie - super księżniczka" i kolorowali "Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy".
Po jakimś czasie dziewczynka zaczęła w szkole sprawiać problemy wychowawcze stała się opryskliwa. Jej wychowawczyni wezwała ojca żeby porozmawiać o jej zachowaniu i dyskretnie zasugerowała, że może być to spowodowane brakiem pełnej rodziny. O wszystkich wydarzeniach opowiedział swojemu koledze, który u niego pracował i potwierdził, że nauczycielka może mieć rację, że dziewczynka potrzebuje matki. Pojawiły się u niej problemy z nauką, a najgorzej radziła sobie z matematyką. Jacek wiedząc, że tego przedmiotu uczy ją wychowawczyni to poszedł do niej i zapytał czy mogłaby udzielić jej kilku prywatnych lekcji. Jednak ona nie chciała się zgodzić twierdząc, że jest to nieetyczne i nie może pobierać za to opłat, ale po chwili namysłu powiedziała, że może zrobić to nieodpłatnie. Majka mając dobry kontakt z Magdą ucieszyła się, że po zajęciach lekcyjnych będzie odwiedzała ją w domu i pomoże nadrobić zaległości. Po każdej korepetycji ojciec chcąc się odwdzięczyć zapraszał kobietę na wspólny obiad podczas, którego się świetnie dogadywali. Z czasem te spotkania spowodowały, że wytworzyła się między nimi bliższa relacja. Dziewczynka była bardzo zadowolona, że w końcu jej tata się z kimś spotyka. Wszyscy razem chodzili do kina i wesołego miasteczka. Nadszedł weekend podczas, którego Maja była na wycieczce, a oni mieli czas dla siebie spędzając ze sobą całe 3 dni.
Po tak milę spędzonym czasie Jacek nie rozumiał dlaczego Magda tak nagle przestała się odzywać i nawet nie było jej w szkole. Wiedząc, że mężczyzna się o nią martwi zaproponowała spotkanie na, którym wszystko mu wyjaśniła. Dowiedział się, że jest ona świadkiem koronnym i dla ich bezpieczeństwa będzie lepiej jeśli nie będą się spotykać. Był zdziwiony, że miała taką przeszłość i potrafiła to ukryć.

poniedziałek, 26 października 2015

Miłość Krzyśka

Krzysztof był studentem na trzecim roku medycyny. Chłopak rzadko kiedy brał udział w imprezach towarzyskich, bo wolał poświęcić czas nauce. Któregoś dnia został zaproszony na urodziny do swojego przyjaciela. Początkowo nie miał ochoty żeby tam pójść, ale stwierdził, że trochę rozrywki jemu się przyda. Gdy już tam dotarł to nie potrafił odnaleźć się w grupie rozbawionych rówieśników, ale przykuł uwagę jednej dziewczyny, która do niego podeszła i zaczęli rozmawiać. Po kilku minutach zorientowali się, że jest to spotkanie po latach, bo znają się już od dziecka. Pijąc drinki wspominali czasy dzieciństwa jak się razem bawili grając w grę planszową "5 sekund junior" i układając puzzle "Kąpiel prosiaczka" i "Jej wysokość Zosia". Czuli się dobrze w swoim towarzystwie, ale impreza dobiegała końca, więc musieli się pożegnać, ale Kinga nie chcąc stracić z nim kontaktu podała mu swój numer telefonu.
Od tej pory często się spotykali i bardzo szybko zrodziło się między nimi uczucie. Krzysiek dużo opowiadał rodzicom o swojej nowej dziewczynie i któregoś razu zabrał ją do domu aby ich sobie przedstawić. Oni widząc Kingę od razu wiedzieli czyją ona jest córką. Ojciec nie skrywał do niej swojej niechęci. Po jej wyjściu powiedzieli synowi, że nie życzą sobie aby się z nią dłużej spotykał. Rodzice Krzysztofa byli w zmowie z matką dziewczyny i chcieli za wszelką cenę ich rozdzielić. Chłopak wielokrotnie usiłował skontaktować się z Kingą, ale ta ni odbierała telefonu. Ojciec widząc cierpienie syna powiedział, że nie mogą być razem, bo on miał romans z jej mamą i są rodzeństwem. Ta wiadomość całkowicie go załamała. Zaczął uczęszczać na imprezy, przestał się tak pilnie uczyć, bo cały czas myślał o Kindze.
Matka widząc, że syn darzy dziewczynę głębokim uczuciem zebrała się na odwagę i wyznała jemu, że mogą być razem, ponieważ on nie jest biologicznym dzieckiem swojego ojca. Ta wiadomość wszystkimi wstrząsnęła. Chłopak wyprowadził się od rodziców zamieszkał z Kingą i zaczęli swój związek budować na nowo

środa, 21 października 2015

Trudne doświadczenia

Sandra była jedynaczką pochodzącą z zamożnej rodziny. Jej matka była architektem wnętrz, a ojciec notariuszem. Ona spotykała się z młodym prawnikiem z którym ojciec planował w przyszłości otworzyć wspólną kancelarię. Gdy siedzieli wszyscy razem to często wspominali lata dzieciństwa Sandry, którą rodzice zawsze rozpieszczali kupując drogie zabawki "Vtech - Kidizoom Smart watch" i grając w grę planszową "Przyjaciele z Krainy Lodu".
Nadszedł dzień w którym młoda kobieta obroniła pracę magisterską uzyskując bardzo dobry wynik. Z tej okazji rodzice zorganizowali przyjęcie na, które zaprosili jej najbliższych przyjaciół. Kilka dni po obronie zadzwonił do niej partner prosząc o spotkanie. Sandra była przekonana, że będzie chciał się jej oświadczyć. Słuchając tego co jej mówił nie mogła uwierzyć, że chce zakończyć ich związek. Nie podejmując z nim żadnych dyskusji jak najprędzej udała się do domu, napisała list pożegnalny rodzicom i dokonała próby samobójczej, która się nie powiodła, bo lekarze ją odratowali.  Kilka tygodni spędziła w prywatnej klinice pod opieką psychiatrów, którzy zapewniali jej odpowiednią terapię. Po powrocie do domu jej stan psychiczny nie był najlepszy nie chciała nigdzie wychodzić i cały czas spędzałaby najchętniej w łóżku.
Któregoś dnia doszła do wniosku, że już dłużej nie może tkwić w takim stanie i poszła do parku na spacer i przez przypadek wpadł na nią chłopak, który biegał po alejkach. Od tego czasu spotykali się coraz częściej i stawali się sobie bliżsi. Rodzice cieszyli się z przemiany stanu psychicznego córki. Dziewczyna wiedząc gdzie on pracuje chciała zrobić mu niespodziankę i tam poszła. Gdy weszła do środka to usłyszała jak mężczyźni pytają go o pieniądze, które jest im winien. Pytała go czy ma jakieś długi, ale on powiedział, że jej to nie dotyczy. Myśląc, że nie mówi jej prawdy postanowiła go śledzić. Zobaczyła, że przed blokiem czeka na niego kobieta z dzieckiem i wzburzona do nich podeszła pytając co ich łączy. Okazało się, że była to jego siostra, a te długi, które on spłaca są jej męża. Mając dość niespodzianek jak na jeden dzień postanowiła wrócić do domu i odpocząć, ale to co usłyszała wchodząc do mieszkania jeszcze bardziej ją załamało. Wyszło na jaw, że ojciec płacił chłopakowi, który się z nią spotykał po to aby odzyskała równowagę psychiczną. Była w szoku zamknęła się w pokoju i nie chciała z nikim rozmawiać. Niespodziewanie odwiedził ją Arek przyznał się do wszystkiego, ale stwierdził, że przez ten czas bardzo ją pokochał i zrobi wszystko żeby byli razem, a jej ojcu odda wszystkie pieniądze.
Długo nie potrafiła wybaczyć tacie, że w pewnym sensie ją sprzedawał ale dzięki temu spotkała miłość swojego życia.

Zemsta po latach

Od pół roku Natalia przebywała na urlopie macierzyńskim opiekując się swoją córeczką. Często odwiedzała ją koleżanka, która pracowała w tej samej agencji reklamowej i opowiadała jej o tym co nowego się dzieje w firmie dzięki czemu kobieta była na bieżąco z nowinkami. Natalia coraz częściej myślała o tym żeby skrócić urlop i wrócić do pracy jednak wiedziała, że mąż będzie temu przeciwny.
Któregoś dnia przyjechała do nich matka Marka aby pomóc kobiecie w opiece nad dzieckiem. Niestety Natalia z tych odwiedzin nie była zbytnio zadowolona, bo jej teściowa krytykowała ją na każdym kroku mówiąc, że źle zajmuje się małą. Któregoś razu nie wytrzymała utyskiwań mamy i poszła z córeczką na spacer. W parku podeszła do nich młoda kobieta i zapytała jak mała ma na imię i od tej pory zaczęły ze sobą rozmawiać. Kasia wyznała, że bardzo lubi dzieci i pracuje jako opiekunka. Następnego dnia Natalia chcąc odwiedzić współpracowników zostawiła dziewczynkę pod opieką teściowej. Szef z jej przybycia bardzo się ucieszył i podczas rozmowy zasugerował żeby skróciła swój urlop i wróciła do pracy, bo mają do zrealizowania duży projekt z którym ona na pewno by sobie poradziła. Po powrocie do domu opowiedziała mężowi o wizycie i propozycji jaką jej zaproponowano. Marek nie był co do tego pomysłu przekonany, ale wiedział, że brakuje jej pracy i po namyślę się zgodził. Natalia skontaktowała się z Kasią i poprosiła ją aby została nianią małej Hani.
Teściowa przez cały tydzień obserwowała bacznie kobietę czy będzie potrafiła zająć się jej wnuczką. Po tym czasie powiedziała synowej, że dokonała właściwego wyboru.
Pewnego razu Natalia po powrocie z pracy odkryła, że ie ma w domu dziecka ani opiekunki. Przerażona zadzwoniła do męża mówiąc, że muszą je odnaleźć. Przeszukując okolicę w końcu je zauważyli. Marek od razu rozpoznał w kobiecie swoją byłą kochankę i podstępem odebrał jej dziecko. Natalia dowiedziawszy się o jego romansie, który miał miejsce na początku ich małżeństwa nie potrafiła jemu tego wybaczyć i wzięli rozwód. Podjęła decyzję, że wykorzysta urlop, który przerwała, bo córeczka jest dla niej najważniejsza. Wybiegała myślami w przód kiedy Hania już trochę podrośnie i będą razem się bawiły układając puzzle "Barbie - super księżniczka" i "wesoły dzień Zosi". Póki co nie planowała wiązać się z żadnym mężczyzną.

poniedziałek, 19 października 2015

Odnaleziony ojciec

Magda mieszkała w niedużym domu ze swoją 16-letnią córką, którą od samego początku wychowywała sama. Gdy Ola miała już kilka lat i zaczynała rozumieć dane sytuacje to coraz częściej pytała dlaczego nie ma z nimi ojca i gdzie on jest. Matka zawsze ignorowała ten temat udając, że nie słyszy jej pytań. Chcąc odwrócić jej uwagę od tego problemu zachęcała dziewczynkę do różnych zabaw grając w grę planszową "5 sekund junior" i kolorując "Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy".
Jak zaczęła już dorastać i miała pierwszego chłopaka to zwierzyła się jemu, że nie wie nic o swoim tacie, a bardzo chciałaby go poznać. Para nastolatków któregoś razu podczas nieobecności matki Oli w domu zaczęła przeglądać albumy i zauważyli fotografię na, której była Magda z jakimś mężczyzną. Po odwróceniu tego zdjęcia ujrzeli napis w którym było ujęte imię i nazwisko nieznajomego oraz data, która była zgodna z jej rokiem urodzenia. Mając nadzieję, że trafili na jakiś ślad postanowili tej osoby poszukać w Internecie. Ku ich zaskoczeniu szybko okazało się, że jest to bogaty biznesmen. Podjęła decyzję, że narazie nie powie o niczym mamie tylko sama uda się do miejsca jego pracy.
Gdy dotarła do biura to sekretarka poinformowała ją, że prezes jest bardzo zajęty i trzeba umawiać się na spotkania z wyprzedzeniem. Jednak nastolatka nie dawała za wygraną mówiąc, że jest to pilna sprawa zostawiła kartkę ze swoimi danymi prosząc aby mężczyzna się z nią jak najszybciej skontaktował. Po kilku kwadransach od jej wyjścia zadzwoniła do niej sekretarka z informacją, że spotkanie może odbyć się za godzinę. Wchodząc do gabinetu wyznała wprost, że jest jego córką. On słysząc te słowa powiedział, że ma dać mu spokój, bo ma swoje życie, którego nie chce zmieniać. Załamana Ola wróciła do domu i powiedziała matce, że poznała swojego ojca, ale on się jej wyparł. Magda nie chcąc już dłużej ukrywać przed córką tajemnicy zebrała się na odwagę i powiedziała całą prawdę. Wyznała, że darzyła go wielkim uczuciem, a on traktował ją jako przykrywkę wśród swoich znajomych, bo nie chciał żeby wszyscy dowiedzieli się o jego pociągu do mężczyzn.
Upłynęło sporo czasu zanim wszystko sobie wyjaśnili i poukładali. Doszli do wniosku, że będą się ze sobą spotykać i poznawać, a Ola postara się zaakceptować jego orientację. 

czwartek, 15 października 2015

Wyjątkowy wieczór

Jedna z dziewczyn niebawem miała stanąć na ślubnym kobiercu i jej koleżanki z tej okazji postanowiły zorganizować wieczór panieński. Główną atrakcją miał być występ chłopaka, który zajmował się tańczeniem dla pań. Wśród tych kobiet była Pola, która bardzo mu się spodobała. Podszedł do niej i poprosił o numer telefonu. Następnego dnia się z nią skontaktował i zaproponował spotkanie w kawiarni. Pola chętnie na to przystała, ale miała obawy jak Bartek zareaguje, gdy zobaczy ją na wózku, bo będąc na imprezie siedziała w fotelu. Jednak doszła do wniosku, że się z nim spotka i zobaczy jego reakcję. Jej wątpliwości były słuszne, ponieważ widząc ją jadącą na wózku nie mógł uwierzyć, że jest ona niepełnosprawna. Mimo to nie wykazywał do niej niechęci i poszli razem na kawę podczas której stwierdzili, że nawiązała się między nimi nić porozumienia. Bartek chcąc z kimś porozmawiać o Poli umówił się z kilkoma kolegami aby ich zapytać co by zrobili gdyby spodobała im się dziewczyna jeżdżąca na wózku. Oni słysząc te słowa byli przeciwni i twierdzili, że jest dużo zdrowych kobiet, a życie z inwalidą nie jest usłane różami i wymaga zbyt wiele poświęceń.
Przez kilka dni myślał jak ma postąpić i postanowił, że ją odwiedzi. Gdy ujrzała go w drzwiach swojego mieszkania to się ucieszyła. Wieczór upływał im w bardzo miłej atmosferze zaczęli coraz bardziej się do siebie zbliżać i spędzili razem namiętne chwile. Po wyjściu z jej mieszkania rozmyślał nad tym co między nimi zaszło i doszedł do wniosku, że nie jest gotowy na taki związek. Pola przez jakiś czas próbowała przekonać go do zmiany decyzji, ale on nie chciał robić jej żadnych nadziei.
Przez dłuższy czas nie mieli ze sobą kontaktu, ale ku jego zaskoczeniu dostał wiadomość w której kobieta oznajmiła, że spodziewa się dziecka, którego on jest ojcem. Bartek uświadomił sobie, że jest ona miłością jego życia i będzie prosił ją o wybaczenie. W tym celu wybrał się do niej. Gdy otworzyła mu drzwi to był zaskoczony, że nie jeździ na wózku tylko porusza się o własnych siłach. Pola wyjawiła mu prawdę, że miała operację kręgosłupa i wózek towarzyszył jej tylko na czas rehabilitacji. Powiedziała, że bardzo się na nim zawiodła.
Bartek bardzo długo starał się o jej względy, a ona nie chcąc zostać samotną matką postanowiła dać mu szansę. Razem oczekiwali na narodziny dziecka planując, że będą mu poświęcać jak najwięcej czasu bawiąc się układając puzzle "Barbie - super księżniczka" i "Jej wysokość Zosia".

wtorek, 13 października 2015

Walka o spadek

Pięćdziesięcioletnia kobieta mieszkała wraz ze swoim ojcem. Mając już dość jego zaborczości i trudnego charakteru postanowiła, że wkrótce się od niego wyprowadzi. Gdy mu o tym powiedziała to przyjął to z obojętnością mówiąc, że zostawi chorego ojca, któremu zostało kilka miesięcy życia. Po tej wiadomości Wanda zapytała na co jest chory i dowiedziała się, że jest to guz mózgu, którego nie da się już wyleczyć. Kobieta podzieliła się tą złą informacją z bratem, który od kilku lat nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodziną, a z ojcem był w konflikcie. Gdy się o tym dowiedział to początkowo nie wywarło to na nim żadnego wrażenia, ale po dłuższym zastanowieniu uświadomił sobie, że mężczyzna ma spory majątek i część jego powinna się jemu należeć.
Któregoś dnia niespodziewanie zjawił się w rodzinnym domu ze swoimi synami, którzy przynieśli swoje ulubione puzzle "Kąpiel prosiaczka" i "Przyjaciele z Krainy Lodu" chcąc pobawić się z dziadkiem, który nie miał na to ochoty. Starszy pan domyślił się jaki jest cel jego wizyty. Od tej pory odwiedzali go kilka razy w tygodniu, ale on i tak nie zmienił swojego nastawienia, bo nie wierzył, że syn tak nagle się zmienił. Rodzeństwo miało jeszcze młodszą siostrę, która od dłuższego czasu mieszkała za granicą i nie interesowała się losem rodziny, ale gdy dowiedziała się o śmiertelnej chorobie ojca to jak najszybciej przyjechała. Jak się wszyscy razem spotkali to Ela powiedziała, że za to co wyrządziła złego tacie będzie się nim opiekowała do końca jego dni. Żadne z nich nie uwierzyło w jej dobre intencje, bo wiedzieli, że jej również chodzi o spadek.
Ojciec mając dość sprzeczek pomiędzy dziećmi i walki o majątek postanowił zorganizować spotkanie na, którym wyzna im prawdę dotyczącą testamentu. W oczekiwaniu na podjętą decyzję przez tatę każdy miał nadzieję, że dostanie jakąś część. Ku ich zdziwieniu mężczyzna wyznał, że jego majątek należy do banku, a on w zamian za to dostaje sporą rentę dzięki, której mógł prowadzić zamożne życie. Wszyscy byli w szoku, ale Wanda postanowiła, że od niego się nie odwróci i zapewni mu opiekę. Jednak jej rodzeństwo po tych wydarzeniach nie chciało znać ojca.

poniedziałek, 12 października 2015

Zemsta jest słodka

Do jednej z warszawskich szkół uczęszczała 17-letnia Kasia. Przez swoich rówieśników nie była akceptowana, gdyż pochodziła z biednej rodziny. Od nowego roku szkolnego w klasie pojawiła się nowa dziewczyna, i od razu zaczęła nawiązywać z nią kontakt. Widząc, że Kasia ma trudną sytuację materialną po zajęciach zabierała ją na zakupy i obdarowywała drobnymi, lecz kosztownymi prezentami. Nastolatka niechętnie przyjmowała upominki, ale Agnieszka mówiła, że jej w życiu niczego nie brakowało, bo rodziców było stać na kupowanie drogich zabawek między innymi "Vtech - Kidizoom Smart watch" i "craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy".
Któregoś dnia Kasia zaprosiła ją do siebie, a Agnieszka żeby nie marnować czasu zaproponowała, że zrobi jej kilka fotek w wyzywających stylizacjach. Sprawiało to dziewczynie wielką przyjemność, bo przez chwilę czuła się jak modelka. Niestety intencje koleżanki były nieszczere, bo wykorzystała te zdjęcia po to aby ją skompromitować. Plan jej działania się powiódł i większość uczniów śmiała się mówiąc, że w internecie ktoś wstawił fotki na których nieźle się bawi. Kasia również to obejrzała i zapytała Agę dlaczego tak postąpiła, a ona na to, że nie będzie się kolegować z tak pruderyjną osobą.
Przez kilka dni po tej sytuacji nie pojawiała się w szkole, bo chciała wszystko sobie przemyśleć. W końcu zwierzyła się matce ze swoich kłopotów na co ona zaproponowała żeby poszła do szkoły i z nią porozmawiała. Agnieszka była jednak nieugięta i powiedziała, że tych fotek nie usunie. Kasia w złości postanowiła, że będzie ją śledzić po to żeby się przekonać czy mówi prawdę o tym, że ma tak bogatych rodziców. Pierwszym kłamstwem, było to, że ma matkę alkoholiczkę, bo widziała jak prowadzi ją pijaną. Następnie odkryła, że wcale nie ma bogatego ojca, a ona sama spotyka się z bogatym mężczyzną, który jest jej sponsorem. Udało jej się to wszystko nagrać na telefon i w odwecie udowodniła wszystkim, że ich koleżanka nie jest tą osobą za jaką się podaje.

czwartek, 8 października 2015

Wyrachowany ojciec

Agata pracowała jako ekspedientka w sklepie i mieszkała ze swoją matką. Ojciec dziewczyny zmarł jak miała trzy lata. Nie mogąc dłużej znieść ciągłych narzekań matki zdecydowała, że musi jak najszybciej się usamodzielnić. Miała nadzieję, że partner z którym obecnie jest będzie ją wspierał i razem wynajmą jakieś mieszkanie.
Któregoś dnia Sebastian przyszedł do sklepu zrobić zakupy i kupił zdrapkę dzięki, której wygrał pięć tysięcy zł. Obydwoje się z tego ucieszyli i chcieli tę kwotę przeznaczyć na wynajem mieszkania. Ten dzień dla dziewczyny wydawał się nie mieć końca, gdyż otrzymała list w którym nieznajomy mężczyzna poprosił ją o spotkanie. Gdy ta zapytała matkę czy go zna to zaprzeczyła mówiąc, że powinna dać sobie spokój. Jednak nie posłuchała rady kobiety i poszła na spotkanie. Gdy zapytała dlaczego aż tak bardzo zależało jemu na tej rozmowie to powiedział jej wprost, że jest jej ojcem. Nie wierząc w jego wyznanie wróciła do domu i zapytała Halinę czy to jest prawda. Ona nadal upierała się, że jej ojciec nie żyje.
Mężczyzna chcąc udowodnić Agacie, że to jest prawda zaproponował żeby zrobili badania DNA. Po tygodniu otrzymali wyniki, które potwierdziły ich pokrewieństwo. Agata miała do niego żal, że przez tyle lat się nią nie interesował i tylko matka poświęcała jej czas bawiąc się z nią, układając puzzle "Jej wysokość Zosia" i grając w grę planszową "5 sekund junior". Wiedząc, że dziewczyna szuka mieszkania zaproponował żeby skorzystała z jego pomocy i zamieszkała w kamienicy, której jest on właścicielem. Para ucieszyła się, że w końcu będą mogli zacząć wspólne życie.
Niestety w dniu przeprowadzki okazało się, że w tym domu mieszkają inni lokatorzy, a jej ojciec nie posiada żadnego majątku. Gdy wszystko wyszło na jaw to przyznał, że celem jej odnalezienia było podanie ją do sądu o alimenty, bo nie ma z czego żyć. Agata chcąc dowiedzieć się czy ma taki obowiązek udała się do prawnika, który ją poinformował, że nie musi płacić ojcu żadnych pieniędzy.

Nadopiekuńcza pani doktor

W niewielkiej przychodni pracowała młoda lekarka do której na wizytę przyszedł kilkunasto-letni chłopak. Gdy zapytała co się dzieje to powiedział, że jest przeziębiony i chciałby dostać receptę na antybiotyk. Pani doktor nie zgodziła się, bo powiedziała, że najpierw musi go osłuchać. Poprosiła żeby się rozebrał, ale on nie chciał tego zrobić. Jednak po kilku minutach uległ jej namowom i zdjął bluzkę. Kobieta na jego ciele ujrzała kilka siniaków co ją zaniepokoiło. Nastolatek twierdził, że te ślady nie są wynikiem pobicia tylko powstały podczas upadku gry w piłkę. Lekarka mu nie uwierzyła, ale przepisała receptę i poprosiła żeby za tydzień przyszedł na wizytę kontrolną.
Chłopak posłuchał pani doktor i zgłosił się na wizytę. Tym razem lekarka tak łatwo nie odpuściła, bo zauważyła, że jego ciało jest jeszcze bardziej okaleczone. Nastolatek wiedząc, że nie może już dłużej tego ukrywać przyznał, że bije go ojciec, który jest alkoholikiem. Było jej żal Jakuba więc zdecydowała, że weźmie go do domu i postara się mu pomóc. Zrobiła mu posiłek po którym razem grali w grę planszową "5 sekund" i układali puzzle "Przyjaciele z Krainy Lodu". Jej mąż nie popierał takiego zachowania, bo uważał, że nie powinna wtrącać się w życie swoich pacjentów. Kobieta nic nikomu nie mówiąc poszła na policję i złożyła zawiadomienie, że ojciec znęca się nad synem. Mężczyzna został przesłuchany, ale to on nie był sprawcą pobić.
Kolejnego dnia gdy pojawiła się pod przychodnią to zobaczyła, że Kuba leży pobity. Wzięła go do gabinetu opatrzyła rany i kazała mu leżeć. Lekarka diagnozując inne osoby usłyszała hałas dobiegający z gabinetu gdzie leżał chłopak i natychmiast tam poszła. Zanim tam weszła to stanęła pod drzwiami i do jej uszu dobiegły słowa, że jeśli komuś coś powie to nie skończy się na siniakach. W tym momencie wszystko zrozumiała i miała żal, że on ją tak oszukiwał.
Chłopak nie mając już innego wyjścia przyznał się, że pomagał im w handlu narkotykami. Po tej sytuacji doszła do wniosku, że nigdy więcej nie będzie mieszała się w cudze sprawy.