W niewielkiej przychodni pracowała młoda lekarka do której na wizytę przyszedł kilkunasto-letni chłopak. Gdy zapytała co się dzieje to powiedział, że jest przeziębiony i chciałby dostać receptę na antybiotyk. Pani doktor nie zgodziła się, bo powiedziała, że najpierw musi go osłuchać. Poprosiła żeby się rozebrał, ale on nie chciał tego zrobić. Jednak po kilku minutach uległ jej namowom i zdjął bluzkę. Kobieta na jego ciele ujrzała kilka siniaków co ją zaniepokoiło. Nastolatek twierdził, że te ślady nie są wynikiem pobicia tylko powstały podczas upadku gry w piłkę. Lekarka mu nie uwierzyła, ale przepisała receptę i poprosiła żeby za tydzień przyszedł na wizytę kontrolną.
Chłopak posłuchał pani doktor i zgłosił się na wizytę. Tym razem lekarka tak łatwo nie odpuściła, bo zauważyła, że jego ciało jest jeszcze bardziej okaleczone. Nastolatek wiedząc, że nie może już dłużej tego ukrywać przyznał, że bije go ojciec, który jest alkoholikiem. Było jej żal Jakuba więc zdecydowała, że weźmie go do domu i postara się mu pomóc. Zrobiła mu posiłek po którym razem grali w grę planszową "5 sekund" i układali puzzle "Przyjaciele z Krainy Lodu". Jej mąż nie popierał takiego zachowania, bo uważał, że nie powinna wtrącać się w życie swoich pacjentów. Kobieta nic nikomu nie mówiąc poszła na policję i złożyła zawiadomienie, że ojciec znęca się nad synem. Mężczyzna został przesłuchany, ale to on nie był sprawcą pobić.
Kolejnego dnia gdy pojawiła się pod przychodnią to zobaczyła, że Kuba leży pobity. Wzięła go do gabinetu opatrzyła rany i kazała mu leżeć. Lekarka diagnozując inne osoby usłyszała hałas dobiegający z gabinetu gdzie leżał chłopak i natychmiast tam poszła. Zanim tam weszła to stanęła pod drzwiami i do jej uszu dobiegły słowa, że jeśli komuś coś powie to nie skończy się na siniakach. W tym momencie wszystko zrozumiała i miała żal, że on ją tak oszukiwał.
Chłopak nie mając już innego wyjścia przyznał się, że pomagał im w handlu narkotykami. Po tej sytuacji doszła do wniosku, że nigdy więcej nie będzie mieszała się w cudze sprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz