czwartek, 9 lutego 2017

Wyjście na prostą

Po długiej walce z uzależnieniem od narkotyków Magdzie udało się wyjść na prostą. Jednak ojciec wiecznie podejrzewał ją o powrót do narkomanii. Któregoś razu zobaczył ją w towarzystwie mężczyzny, który też brał co utwierdziło go jeszcze bardziej w swoich przekonaniach. Córka zaprzeczała, ale nie chciał jej wierzyć.
Gdy rodzice byli w pracy to zadzwonił do nich syn i powiedział żeby jak najszybciej przyjechali do domu. Po dotarciu na miejsce zobaczyli, że ktoś ich okradł. Od razu oskarżenia padły na Magdę. Dziewczyna tłumaczyła, że nie ma z tym nic wspólnego, ale nikt jej nie uwierzył. Rodzice chcąc sprawdzić czy ona nie kłamie kazali zrobić jej test, który potwierdził, że jednak nie brała. Ich syn wmówił im, że wystarczy zatuszować go kwaskiem cytrynowym i wynik również wyjdzie ujemny. Słysząc te słowa poszli do jej pokoju w którym znaleźli podejrzany proszek i kwasek. Wzburzony ojciec natychmiast kazał jej się wynieść z domu. Matka próbowała go powstrzymać, ale bezskutecznie.
Pewnego popołudnia do rodziców Magdy przyszli rodzice dziewczyny z którą spotykał się ich syn. Zapytali czy wiedzą, że zostaną dziadkami. To pytanie ich zamurowało, ale najgorsze było to, że się dowiedzieli, że ich syn nakłaniał dziewczynę do aborcji. Gdy wrócił do domu to ojciec bez żadnego wahania o wszystko go zapytał. Chłopak nie mając wyjścia przyznał się do wszystkiego co zrobił. Wyznał, że to on ich okradł aby zdobyć pieniądze na zabieg i podrzucił siostrze cukier puder, który miał upozorować dragi. Do ojca zaczęło docierać, że źle oceniał córkę i chciał naprawić ten błąd. Razem z żoną wybrali się do pustostanu w którym przebywała Magda z mężczyzną za którym też nie przepadali. Chcieli aby wróciła do domu jednak ona odmówiła.


Po jakimś czasie postanowiła odwiedzić rodziców wraz z chłopakiem. Zostali przyjęci bardzo ciepło. Oświadczyli, że niedługo będą rodzicami na co przyszli dziadkowie się ucieszyli, że będą mieli wnuka z którym będą grać w grę "5 sekund junior" i układać "Auta talia tematyczna".

Spreparowany list

Adzie i Wojtkowi zostało kilka dni do ślubu. Już mieli zaplanowaną przyszłość w której uwzględnili również posiadanie dzieci z którymi będą układać puzzle "Anna i Elsa- puzzle glam" i grać w grę "5 sekund junior".
Niestety w dniu ślubu Ada otrzymała list od byłego partnera, który pisał, że nadal ją kocha i jeśli ona go też to nie ma wychodzić za mąż. Po przeczytaniu tego listu nie wiedziała co ma zrobić chociaż w głębi serca czuła,  że nie powinna brać tego ślubu. Gdy doszło do składania przysięgi to ona nie potrafiła złożyć jej do końca i uciekła z sali. Przyszły mąż pobiegł za nią, ale nie udało mu się nakłonić jej do powrotu i dokończenia uroczystości. Wszyscy goście byli wstrząśnięci jej zachowaniem i każdy zastanawiał się co takiego się stało, że podjęła taką decyzję. Po kilku dniach spotkała się z Wojtkiem i wyjaśniła mu powód odwołania ślubu. Od momentu otrzymania listu nie potrafiła przestać myśleć o Michale i ciągle utrzymywała z nim kontakt. Po jakimś czasie wiadomości przestały do niej dochodzić i wiedząc gdzie on mieszka postanowiła tam pójść. Jednak na miejscu nie zastała mężczyzny, a otworzyła jej drzwi jego kobieta z którą rzekomo miał zerwać. Zostawiła jej swój numer telefonu pod pretekstem zorganizowania zjazdu klasowego. Michał się do niej odezwał, ale z zupełnie innego numeru niż otrzymywała wiadomości dotychczas i umówili się na spotkanie. Michał zapytał co ma na celu ich spotkanie na co ona odrzekła, że przecież napisał do niej list w którym wyznał jej miłość. On zdziwiony powiedział, że do nikogo nie pisał, bo ze swoją partnerką spodziewają się dziecka i z nikim innym nie planuje przyszłości.


Gdy Wojtek przyszedł do mieszkania aby zabrać resztę swoich rzeczy to Ada zauważyła, że jej koleżanka do niego wypisuje i proponuje mu randki. Jednak on nie był tym zainteresowany. Porozmawiali i wspólnie doszli do wniosku, że w ich rozpad związku nie wtrącił się Michał tylko Marzena. Ada się z nią spotkała i ona przyznała się do wszystkiego. Wojtek zaproponował aby zaczęli wszystko od początku, ale Ada powiedziała,, że gdyby na prawdę go kochała to taka sytuacja nie miałaby miejsca i byliby  już małżeństwem.