piątek, 30 grudnia 2016

Barszcz wigilijny

W dzień przed wigilią Barbara zabrała się za ugotowanie czerwonego barszczu wigilijnego. Potrzebowała do niego: włoszczyznę, jedną małą cebulę, jeden duży ząbek czosnku, jedno jabłko, 1-3 łyżki cukru, około jedną łyżkę soli, szczyptę mielonego czarnego pieprzu, dwa ziarna ziela angielskiego, jeden liść laurowy, szczyptę majeranku, szczyptę rozmarynu i dwie łyżki oleju. Włoszczyznę obrała, umyła i ugotowała w dwóch litrach osolonej wody. Cebulę obrała pokroiła w grubą kostkę i zeszkliła na rozgrzanym oleju. Jabłko umyła, pokroiła na ćwiartki i usunęła gniazdo nasienne. Do bulionu z warzyw wlała sok z kiszonych buraków. Następnie wrzuciła cebulę, jabłko, ziele angielskie, majeranek, rozmaryn, cukier oraz pieprz. Całość wymieszała i zagotowała. Na koniec dodała wyciśnięty przez praskę czosnek. Odstawiła go na dobę w chłodne miejsce, którym była spiżarnia.
W wigilię barszcz podgrzała i doprawiła według własnego uznania. Podgrzewając barszcz uważała żeby się nie zagotował, ponieważ straciłby swój kolor. Basia zawsze korzystała z barszczy dostępnych w marketach, ale w tym roku postanowiła zrobić go z przepisu i była ciekawa czy rodzina zauważy różnicę.


Po przygotowaniu wszystkich potraw zabrała się za pakowanie prezentów dla swoich wnuków. Najmłodszemu z nich kupiła "Baby cubes na farmie", a starszemu "Auta puzzle sensoryczne- fun for everyone". Wieczerze wigilijną zaczęli od barszczu z uszkami. Najbliżsi od razu zapytali skąd ma taki pyszny barszcz, na co ona powiedziała, że sama go ugotowała. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że od tego roku po przez kolejne lata ma gotować ten barszcz.

środa, 28 grudnia 2016

Przyrodnie rodzeństwo

Pół roku temu Tomaszowi zmarła żona. Już w tym czasie zaczął spotykać się z Marią. Za równo on jak i ona mieli po jednym dziecku. Kobieta była od kilku lat rozwiedziona. Para zdecydowała o wspólnym zamieszkaniu co nie podobało się córce Tomka. Nastolatka nie przepadała za partnerką ojca co dawała jej wyraźnie do zrozumienia. Syn kobiety chciał mieć dobre relacje z Martą i w drodze do szkoły próbował ją zagadywać.
Nastolatki po jakimś czasie zaczęli się ze sobą dogadywać. Jakub był dobry z matematyki i pomagał Marcie w lekcjach. Dziewczyna od samego początku się Kubie podobała, ale to ukrywał. Gdy któregoś razu zostali sami to Marta go pocałowała. Było to dla niego wielkim zaskoczeniem. Od tej chwili stawali się sobie coraz bliżsi ukrywając to przed swoimi rodzicami. Chcąc mieć dla siebie kilka chwil prywatności wybrali się do mieszkania Tomka, które było na sprzedaż. Nie spodziewali się, że ich rodzice w tym czasie pojawią się tam z chętnym kupcem. Gdy weszli do środka to zastali ich w jednoznacznej sytuacji, która ich oszołomiła. Maria natychmiast zabrała syna do domu i kazała mu zakończyć tą relacje. Jednak on się buntował, bo twierdził, że ją kocha.
Następnego dnia wracając do domu usłyszał rozmowę matki z jego ojcem, który mówił, że Kuba powinien od dawna znać prawdę. Wystarczająco długo to ukrywali przed nim, a w obecnej sytuacji muszą zapobiec nieszczęściu. Chłopak nie czekając na dalszą ich rozmowę wszedł do kuchni i zapytał co to wszystko ma znaczyć. Maria powiedziała, że jego biologicznym ojcem jest Tomasz, a Marta to jego przyrodnia siostra. Kuba nie mógł w to uwierzyć. Miał do nich wszystkich żal, bo myślał, że w dzieciństwie układał puzzle "Auta puzzle sensoryczne- fun for everyone" z prawdziwym ojcem.


Maria i Tomasz zamieszkali osobno dając dzieciom czas na zaakceptowanie nowej sytuacji. Mieli nadzieję, że z czasem wszystko się ułoży i będą mogli stworzyć rodzinę.

czwartek, 22 grudnia 2016

Niezrównoważona siostra

Po urodzeniu dziecka Ewelina nie mogła zrzucić zbędnych kilogramów. Jej mąż miał o to do niej ciągłe pretensje. Mieszkała z nimi jej siostra, która ją wspierała. Kobieta chcąc wrócić do dawnej sylwetki zaczęła stosować dietę i regularnie ćwiczyć. Jednak te starania nie przynosiły żadnych rezultatów.
Darek miał dość tego, że siostra ciągle wtrąca się w ich sprawy małżeńskie. Zaczął coraz więcej przebywać poza domem. Po kolejnej kłótni postanowił, że do póki ona się od nich nie wyprowadzi to on to zrobi. Ewelina nie mogła wyrzucić jej z mieszkania, ponieważ była dla niej jedyną siostrą. Gdy Ewelina martwiła się wyprowadzką męża to Alina pomagała jej zajmować się synem i domem. Chętnie bawiła się z nim zabawką "Baby cubes na farmie" i układała puzzle "Auta puzzle sensoryczne- fun for everyone".
Któregoś popołudnia Ewelina u siostry w pokoju szukała kocyka dla dziecka i przypadkiem w szafie znalazła w pojemniku proszek, który był przeznaczony dla sportowców na przyrost masy. W tym samym momencie Alina na obiad przygotowywała zupę, którą jadła tylko Ewelina. Widziała jak ta bierze daną substancję i dosypuje ją do garnka. Zapytała co tam dodała na co ona, że mąki do zabielenia. Ewelina powiedziała, że ma przestać kłamać, bo to przez nią ona nie może schudnąć. W tej samej chwili Alina wpadła w szał wzięła chłopca na ręce i zagroziła, że jeśli ona się do niej zbliży to zrobi mu krzywdę. Przerażona Ewelina wezwała policję, która obezwładniła szaloną kobietę. Darek niespodziewanie pojawił się w domu i miał do siebie pretensje, że naraził swoją rodzinę na takie niebezpieczeństwo.


Siostra Eweliny została umieszczona w zakładzie psychiatrycznym, a małżeństwo mogło układać sobie życie po swojemu. Darek wspierał żonę w odzyskaniu dawnej figury i nawet zainwestował w małą siłownię, którą zrobili w mieszkaniu.

środa, 21 grudnia 2016

Kredyt zaufania

Wiesław po pięciu latach miał nawrót nowotworu. Mężczyzna zdawał sobie sprawę z tego, że jego życie dobiega ku końcowi. Parę dni przed śmiercią wyznał córce, że jest adoptowana, ponieważ nie mogli mieć własnych dzieci. Karolina po pogrzebie zaczęła wypytywać o to matkę, ale ta nie chciała o tym rozmawiać.
Dziewczyna mogła liczyć na wsparcie chłopaka i razem udali się do urzędu gdzie otrzymała skrócony odpis aktu urodzenia. Z niego dowiedziała się jak nazywają się jej biologiczni rodzice i był tam również ich adres. Karolina chcąc sprawdzić czy nadal tam mieszkają postanowiła złożyć im wizytę. Niestety jej ojciec nie chciał z nią rozmawiać i zatrzasnął jej drzwi przed nosem. Kolejnego dnia odwiedziła ją kobieta, która twierdziła, że jest jej siostrą. Przeprosiła za zachowanie ojca i zaczęły ze sobą rozmawiać. Karolina kilka razy ich odwiedziła i zaczęli być dla niej bliżsi. Podczas którejś wizyty zapytała o mamę i dowiedziała się, że jeździ ona na wózku i przebywa w domu opieki. Dziewczyna również ją zaczęła odwiedzać. Gdy ze sobą rozmawiały to Karolina powiedziała, że nie ma do nich żalu, o to, że ją oddali, bo miała kochającą rodzinę, a w dzieciństwie niczego jej nie brakowało. Miała dużo zabawek i puzzli "Anna i Elsa- puzzle glam".
Podczas kolejnych odwiedzin siostra powiedziała, że ojcu potrzebna jest operacja zaćmy, ale muszą czekać na nią dwa lata, a prywatnie ich nie stać. Chciała wziąć kredyt, ale potrzebuje żyranta. Karolina od razu zaproponowała, że może nim zostać. Jakiś czas po podpisaniu umowy z bankiem przyszły do niej druki do spłacania zaciągniętej pożyczki. Dziewczyna natychmiast udała się do domu ojca aby to wyjaśnić. Na co on rzekł, że powinna patrzeć co podpisuje, bo umowa została skonstruowana na nią i to ona wzięła kredyt. Nie mogła sobie wybaczyć, że tak szybko im uwierzyła, a oni wykorzystali jej naiwność.


Dzięki wsparciu chłopaka oraz adopcyjnej matki spłacała raty, ale nie chciała znać ojca i siostry. Nadal odwiedzała matkę, która nie miała pojęcia o ich oszustwie.

wtorek, 20 grudnia 2016

Romantyczne miejsce

Mąż chcąc zrobić swojej żonie niespodziankę na dwudziestą rocznicę ślubu postanowił, że zabierze ją do hotelu w którym mieli wesele. Gdy dojechali na miejsce to Danka była miło zaskoczona. Jednak po wejściu do pokoju, który był dla nich przygotowany zdziwiła się, że panują tam takie warunki. W środku wyglądało tak jakby nikt nie posprzątał po poprzednich gościach. Wzburzona zeszła do recepcji i zażądała żeby ktoś tam posprzątał. Następną niemiłą sytuacją był brak prądu gdy chcieli zrobić sobie herbatę. Dowiedzieli się, że ta awaria ma być usunięta następnego dnia. Małżeństwo nie chciało się tym przejmować i postanowili miło spędzić wieczór. Jednak noc nie okazała się zbyt spokojna, ponieważ pracownicy, którzy byli na zmianie zrobili sobie libacje podczas, której polało się za dużo alkoholu co spowodowało, że nie umieli zachować ciszy.
Rano Danuta mając już dość przebywania w tym miejscu postanowiła, że muszą wracać do domu. Mąż podzielił jej zdanie. Wsiedli do auta, ale ku ich zdziwieniu nie dało się go uruchomić. Na domiar złego okazało się, że niema w pobliżu mechanika i będą musieli zostać do poniedziałku. Chcąc zjeść ciepły posiłek udali się do hotelowej stołówki. Niestety ten wybór okazał się nietrafiony, ponieważ w jedzeniu były muchy i włosy. Kobietę ogarnęła taka złość, że postanowiła wezwać taksówkę i jak najszybciej stamtąd  wyjechać.
Mąż widząc rozczarowanie żony postanowił powiedzieć jej prawdę, że jest to ich hotel, który dostali w spadku od ciotki. Danuta w pierwszej chwili była zrezygnowana, ale Janek spróbował ją przekonać, że powoli go wyremontują, bo dostał również gotówkę dzięki której na pewno sobie poradzą. Kobieta zaczęła patrzeć na wszystko pozytywnie i wymyśliła, że polepszając warunki powinien znaleźć się tam kącik dla dzieci z grami "Abecadło", "5 sekund junior" i "mistakos". Małżeństwo miało nadzieję, że w przyszłym roku w tym hotelu będzie mnóstwo turystów, ponieważ okolica jest przepiękna.

czwartek, 15 grudnia 2016

Oszukany ojciec

Ewa od dłuższego czasu spotykała się ze starszym od siebie o dwadzieścia lat Piotrem. Mężczyzna nie ukrywał, że ma żonę i dzieci. Jednak ona wiązała z nim poważne plany. Gdy powiedziała mu, że jest w ciąży to kazał jej pozbyć się problemu. Kobieta nie mogła tego zrobić, bo miałaby wyrzuty sumienia. Zawsze mogła liczyć na dwóch kolegów, którzy byli parą. Oni od jakiegoś czasu zastanawiali się w jaki sposób mogliby mieć dziecko. Jeden z nich wpadł na pomysł aby po urodzeniu Ewa oddała im dziecko na wychowanie. W akcie urodzenia miała podać jako ojca jednego z nich. Na początku ten pomysł jej się nie spodobał i nie chciała nawet o tym słyszeć. Po jakimś czasie zmieniła zdanie i zgodziła się na ich propozycję.
Gdy mała pojawiła się na świecie to partnerzy oszaleli na jej punkcie. Ewa zamieszkała razem z nimi, bo musiała karmić małą. Któregoś dnia niespodziewanie zadzwonił do niej Piotr i powiedział, że chce poznać swoją córkę. Ona czując do niego słabość zgodziła się na spotkanie. Ku Ewy zaskoczeniu Piotr zaproponował aby zamieszkały razem z nim żeby mógł patrzeć jak dorasta jego córka. Ona bardzo tego chciała tylko bała się jak zareagują na to Marek i Wojtek. Tak jak się spodziewała nie chcieli zgodzić się na oddanie małej. Ewa poszła do Piotra, który chciał zobaczyć córkę i po tym co mu powiedziała pojechali aby odebrać im dziecko. Niestety okazało się to niemożliwe, ponieważ wzburzony Marek wyznał w nerwach, że to z nim Ewa zaszła w ciąże. Kobieta nie mając wyjścia potwierdziła jego wersję na co Piotr powiedział, że nie chce jej znać i odjechał.


Ewa razem z córką nadal mieszkała z mężczyznami, którzy nie mogli doczekać się aż dziewczynka podrośnie i będą mogli kupić jej "Baby cubes na farmie". Jednak już niczego im nie obiecywała względem opieki nad małą. bo wiedziała, że zawsze będzie chciała mieć ją przy sobie.

wtorek, 13 grudnia 2016

Lęk przed ojcostwem

Mirek i Agnieszka od prawie roku mieszkali razem. Kobieta chciała aby ich związek poszedł o kolejny krok do przodu. Zapytała co on na to jakby zaczęli starać się o dziecko. Mężczyznę to pytanie zdenerwowało i powiedział, że nie chce mieć dzieci. Agę ta reakcja bardzo zdziwiła, ale Mirek w ogóle nie chciał słyszeć ani rozmawiać na ten temat. Agnieszka znając jego zdanie zastanawiała się czy w takiej sytuacji warto nadal być razem, bo ona chce zostać mamą. Mirek rozwiązał jej ten dylemat i sam zakończył ich związek. Nie mogła w to uwierzyć, że z taką łatwością ich przekreślił.
Agnieszka często po pracy wybierała się na spacer do parku gdzie któregoś dnia spotkała Adriana. Ona od razu mu się spodobała więc do niej zagadał. Postanowił zaryzykować i zaprosić ją na kawę. Dzięki temu mieli czas żeby porozmawiać i się bliżej poznać. Aga dowiedziała się od niego, że poszukuje pracy jako grafik komputerowy i zaproponowała aby poszedł do jej szefa, bo akurat na takim stanowisku jest możliwe zatrudnienie. Adrian uzyskał pracę za co był jej wdzięczny. Agnieszka widząc, że Mirek traktuje ją obojętnie dała się poderwać nowo poznanemu koledze. Niestety po bardzo krótkim czasie okazało się, że Adrian wykorzystał jej naiwność i wcale nie ma zamiaru tworzyć z nią stałego związku.


Niespodziewanie Agnieszkę odwiedziła była żona Mirka. Był to dla niej szok, ponieważ nie wiedziała, że był on żonaty. Kobieta podczas rozmowy wyznała, że mieli syna, którego Mirek bardzo kochał. Lubili się razem bawić grać w gry "5 sekund junior" i "Mistakos". Niestety któregoś dnia chłopiec będąc pod opieką ojca się zaczadził. Od tej pory Mirek nie chce mieć dzieci, bo boi się, że znów mógłby stracić kolejne dziecko. Agnieszka teraz znając całą prawdę zaproponowała mężczyźnie aby ponownie poszedł na terapię. Przyniosła ona oczekiwane efekty i Mirek wyznał, że jest gotowy na stworzenie pełnej rodziny.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Wymarzone studia

Dziewiętnastoletnia Patrycja po zdanej maturze złożyła podanie na uczelnię. Chciała studiować polonistykę, ale niestety przez niezbyt dobre wyniki maturalne została odrzucona. Dziewczyna była poniżana przez swoich najbliższych i rodzice zawsze za wzór stawiali jej starszego brata. Chłopak od dzieciństwa był lepiej traktowany i miał wszystko co chciał. Często dostawał różne puzzle "Auta puzzle sensoryczne- fun for everyone".
Dziewczyna obawiając się kolejnego upokorzenia z ich strony nie przyznała się, że nie została przyjęta na studia tylko postanowiła ich okłamywać i udawać, że studiuje. Uczęszczała na zajęcia chociaż nie była na liście studentów. Jeden z wykładowców zauważył, że nie chodzi ona na ćwiczenia i zapytał dlaczego. Patrycja wyznała mu prawdę, że nie jest studentką. Profesor przeprowadził z nią rozmowę i zaproponował swoją pomoc w nauce. Ona chętnie z tego skorzystała i od tej pory umawiali się na korepetycje. Po jakimś czasie zaczął się między nimi romans. Któregoś razu Patrycja zapytała go o ich wspólną przyszłość na co on rzekł, że ma narzeczoną i dla niego był to tylko niewinny flirt. Było jej ciężko pogodzić się z tym, że tak łatwo dała się oszukać. Na domiar złego gdy wracała do domu to zobaczyła jak policjanci wyprowadzają z mieszkania jej brata. Ojciec na komisariacie dowiedział się, że jego syn od dawna zajmował się handlem narkotyków. Rodzicom było głupio, że swojej córce stawiali go za przykład, a ją mieli za nic. Dziewczyna przyznała im się, że nie studiuje, ale ma zamiar poprawić maturę i za rok spróbować jeszcze raz.


W końcu jej marzenia o polonistyce się spełniły, a rodzice zrozumieli, że każde z swoich dzieci powinni traktować jednakowo.

środa, 7 grudnia 2016

Przedszkolanka

Czterdziestotrzyletnia Marta mieszkała wraz ze swoją schorowaną matką. Pracowała jako przedszkolanka i bardzo lubiła swoją pracę. Prowadząc zajęcia z maluchami wymyślała różne zabawy, lub korzystała z dostępnych produktów znanej firmy "Abecadło" i "Anna i Elsa- puzzle glam". Jej szef zaproponował aby została kierowniczką jednego z przedszkoli, ale wiązało to się z wyjazdem do Krakowa. Gdy Marta powiedziała o tym matce to ta zaczęła się źle czuć i powiedziała, że nie ma mowy o wyjeździe. Przedszkolanka zrezygnowała z awansu dla dobra matki.
Któregoś dnia do grupy dzieci dołączył Kamil, którego wychowywał ojciec. Chłopiec od razu zrobił na niej dobre wrażenie. Marta często rozmawiała z jego tatą, który po zajęciach zaproponował wspólny spacer. Od tej pory widywali się prawie codziennie co nie podobało się matce kobiety, bo chciała mieć ją na wyłączność. Widząc, że córka zaczyna się angażować, a dla niej ma coraz mniej czasu za każdym razem przerywała ich spotkania dzwoniąc i wymyślając różne powody przez które Marta martwiąc się o nią wracała do domu.
Idąc ulicą kobieta zauważyła swojego byłego partnera, który ją zawołał i zapytał czy nadal mieszka za granicą. To pytanie ją zaskoczyło, bo nigdy nigdzie nie wyjechała. Gdy rozmawiali przez dłuższą chwilę to okazało się, że ich związek rozpadł się przez intrygi matki, która nie chciała aby Marta się z kimś związała i się od niej wyprowadziła. Kobieta po powrocie do domu zadała mamie pytanie o Wojtka i nie słuchała jej tłumaczeń tylko wyznała, że ma do niej pretensje, bo to przez nią jak dotąd nie założyła rodziny. Wzięła najpotrzebniejsze rzeczy i tymczasowo zatrzymała się u koleżanki, która od dawna mówiła jej, że matka ją wykorzystuje i manipuluje.


Marta była bardzo szczęśliwa z Mirkiem i postanowili zamieszkać razem. Kamil również się z tego cieszył, ponieważ brakowało mu mamy, a ona potrafiła mu ją zastąpić.

wtorek, 6 grudnia 2016

Koleżanka z przeszłości

Dominik i Weronika za dwa miesiące mieli się pobrać. Kobieta w ramach wolontariatu chodziła do domu parafialnego w którym organizowała zajęcia dla dzieci z którymi grała w grę "Abecadło" i "5 sekund junior".
Któregoś wieczoru gdy Dominik odprowadzał narzeczoną do domu to ku jej zaskoczeniu czekała na nią koleżanka z którą od dawna nie miała kontaktu. Dziewczyna była pijana i Wera nie miała zamiaru z nią rozmawiać. Następnego dnia chłopak chcąc zrobić niespodziankę Weronice podjechał pod dom parafialny gdzie miała ona prowadzić zajęcia, ale od proboszcza dowiedział się, że jej tam nie było. Natychmiast do niej zatelefonował pytając gdzie jest na co ona, że bawi się z dziećmi. Od tej chwili wiedział, że jego wybranka brnie w jakieś kłamstwa. Postanowił sam dowiedzieć się prawdy i śledząc ją dotarł pod dom opieki starości. Czekał aż stamtąd wyjdzie i będą mogli porozmawiać. Jednak na zadane pytania odpowiedziała, że nic mu nie mówiła, bo wiedziała, że odradziłby jej ten wolontariat. Mężczyzna podziwiał jej zaangażowanie w pomoc innym. Wera korzystając z dobrego humoru Dominika zapytała czy pożyczyłby trzy tysiące Kasi. On stanowczo odmówił, ponieważ nie zrobiła ona na nim dobrego wrażenia.
Dominik nie mówiąc nic Weronice postanowił ją odwiedzić. W jej mieszkaniu była również Kasia, która chciała pieniędzy w zamian za milczenie. Weronika powiedziała, że niema na co ona, że ma wybór powiedzieć o wszystkim partnerowi, albo ona to zrobi. Wera wyznała, że kiedyś była inną osobą prowadzącą wyskokowe życie. Często sięgała po dragi przez które razem z koleżanką dokonały włamania do mieszkania w którym ciężko zraniły kobietę. Niestety obrażenia były tak poważne, że została kaleką do końca życia, a Weronika chcąc odpokutować swoje winy teraz się nią zajmuje w domu opieki. Dominik nie mógł uwierzyć, że jest z kobietą, która kiedyś potrafiłaby zabić niewinnego człowieka. Odwołał ślub i na jakiś czas zerwał kontakt z Werą.
Jednak po kilku tygodniach znów się spotkali, bo Dominik bardzo za nią tęsknił i chciał żeby zaczęli wszystko od nowa bez żadnych kłamstw.