Niewielka grupa znajomych nie mając czasem co robić spotykała się i rozgrywała turnieje różnych gier planszowych. Ostatnio wpadli na pomysł aby rozejrzeć się za jakąś nową grą, ponieważ w te co mają grali już sporo razy i czas na coś nowego. Przy następnym spotkaniu Kasia opowiedziała, że słyszała o fajnej grze "5 sekund" i pokrótce streściła im jej zasady.
Lubisz adrenalinę polubisz "5 sekund"! Zmierz się z czasem w nowej grze towarzyskiej, w której szybko myślisz i szybko mówisz.
Gracze ustawiają na środku pudełko z kartami i losują pytanie, na które odpowiada gracz siedzący na gorącym krześle. Kiedy usłyszy pytanie wystartuje czasomierz odmierzający dokładnie 5 sekund przeznaczonych na udzielenie trzech prawidłowych odpowiedzi.
Zrób to jednocześnie wymyśl odpowiedzi, kontroluj czas i postaraj się nie skupiać na rozpraszających kulkach przesuwających się po spirali czasomierza.
W przypływie adrenaliny możesz nie wiedzieć, czy na pewno udzieliłeś prawidłowych odpowiedzi. Nie przejmuj się, twoi przeciwnicy to ocenią! Jeśli Ci się udało przesuwasz swój pionek w stronę mety, jeśli się pomyliłeś albo nie udzieliłeś trzech odpowiedzi pytanie przechodzi na następnego gracza. Zrobi się gorąco, bo odpowiedzi nie mogą się powtarzać.
Wygrywa ten, komu uda się najszybciej przejść plansze. Gracze mogą posłużyć się kartami, dzięki którym zamienią pytanie lub przekażą je przeciwnikowi. Decyzję trzeba podjąć w 5 sekund grać, czy ryzykować, że przeciwnik odpowie poprawnie. Uważaj w strefie zagrożenia. Jeśli tu jesteś, nie możesz być pewien, czy zaraz znajdziesz się na mecie, czy stracisz kolejkę.
Pewne jest, że będziesz się świetnie bawić.
Po tym opisie doszli do wniosku, że warto ją kupić i każdy z nich dał parę złotych żeby Kasia mogła ją zamówić przez sklep firmy Trefl.