czwartek, 8 października 2015

Wyrachowany ojciec

Agata pracowała jako ekspedientka w sklepie i mieszkała ze swoją matką. Ojciec dziewczyny zmarł jak miała trzy lata. Nie mogąc dłużej znieść ciągłych narzekań matki zdecydowała, że musi jak najszybciej się usamodzielnić. Miała nadzieję, że partner z którym obecnie jest będzie ją wspierał i razem wynajmą jakieś mieszkanie.
Któregoś dnia Sebastian przyszedł do sklepu zrobić zakupy i kupił zdrapkę dzięki, której wygrał pięć tysięcy zł. Obydwoje się z tego ucieszyli i chcieli tę kwotę przeznaczyć na wynajem mieszkania. Ten dzień dla dziewczyny wydawał się nie mieć końca, gdyż otrzymała list w którym nieznajomy mężczyzna poprosił ją o spotkanie. Gdy ta zapytała matkę czy go zna to zaprzeczyła mówiąc, że powinna dać sobie spokój. Jednak nie posłuchała rady kobiety i poszła na spotkanie. Gdy zapytała dlaczego aż tak bardzo zależało jemu na tej rozmowie to powiedział jej wprost, że jest jej ojcem. Nie wierząc w jego wyznanie wróciła do domu i zapytała Halinę czy to jest prawda. Ona nadal upierała się, że jej ojciec nie żyje.
Mężczyzna chcąc udowodnić Agacie, że to jest prawda zaproponował żeby zrobili badania DNA. Po tygodniu otrzymali wyniki, które potwierdziły ich pokrewieństwo. Agata miała do niego żal, że przez tyle lat się nią nie interesował i tylko matka poświęcała jej czas bawiąc się z nią, układając puzzle "Jej wysokość Zosia" i grając w grę planszową "5 sekund junior". Wiedząc, że dziewczyna szuka mieszkania zaproponował żeby skorzystała z jego pomocy i zamieszkała w kamienicy, której jest on właścicielem. Para ucieszyła się, że w końcu będą mogli zacząć wspólne życie.
Niestety w dniu przeprowadzki okazało się, że w tym domu mieszkają inni lokatorzy, a jej ojciec nie posiada żadnego majątku. Gdy wszystko wyszło na jaw to przyznał, że celem jej odnalezienia było podanie ją do sądu o alimenty, bo nie ma z czego żyć. Agata chcąc dowiedzieć się czy ma taki obowiązek udała się do prawnika, który ją poinformował, że nie musi płacić ojcu żadnych pieniędzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz