Jedna z dziewczyn niebawem miała stanąć na ślubnym kobiercu i jej koleżanki z tej okazji postanowiły zorganizować wieczór panieński. Główną atrakcją miał być występ chłopaka, który zajmował się tańczeniem dla pań. Wśród tych kobiet była Pola, która bardzo mu się spodobała. Podszedł do niej i poprosił o numer telefonu. Następnego dnia się z nią skontaktował i zaproponował spotkanie w kawiarni. Pola chętnie na to przystała, ale miała obawy jak Bartek zareaguje, gdy zobaczy ją na wózku, bo będąc na imprezie siedziała w fotelu. Jednak doszła do wniosku, że się z nim spotka i zobaczy jego reakcję. Jej wątpliwości były słuszne, ponieważ widząc ją jadącą na wózku nie mógł uwierzyć, że jest ona niepełnosprawna. Mimo to nie wykazywał do niej niechęci i poszli razem na kawę podczas której stwierdzili, że nawiązała się między nimi nić porozumienia. Bartek chcąc z kimś porozmawiać o Poli umówił się z kilkoma kolegami aby ich zapytać co by zrobili gdyby spodobała im się dziewczyna jeżdżąca na wózku. Oni słysząc te słowa byli przeciwni i twierdzili, że jest dużo zdrowych kobiet, a życie z inwalidą nie jest usłane różami i wymaga zbyt wiele poświęceń.
Przez kilka dni myślał jak ma postąpić i postanowił, że ją odwiedzi. Gdy ujrzała go w drzwiach swojego mieszkania to się ucieszyła. Wieczór upływał im w bardzo miłej atmosferze zaczęli coraz bardziej się do siebie zbliżać i spędzili razem namiętne chwile. Po wyjściu z jej mieszkania rozmyślał nad tym co między nimi zaszło i doszedł do wniosku, że nie jest gotowy na taki związek. Pola przez jakiś czas próbowała przekonać go do zmiany decyzji, ale on nie chciał robić jej żadnych nadziei.
Przez dłuższy czas nie mieli ze sobą kontaktu, ale ku jego zaskoczeniu dostał wiadomość w której kobieta oznajmiła, że spodziewa się dziecka, którego on jest ojcem. Bartek uświadomił sobie, że jest ona miłością jego życia i będzie prosił ją o wybaczenie. W tym celu wybrał się do niej. Gdy otworzyła mu drzwi to był zaskoczony, że nie jeździ na wózku tylko porusza się o własnych siłach. Pola wyjawiła mu prawdę, że miała operację kręgosłupa i wózek towarzyszył jej tylko na czas rehabilitacji. Powiedziała, że bardzo się na nim zawiodła.
Bartek bardzo długo starał się o jej względy, a ona nie chcąc zostać samotną matką postanowiła dać mu szansę. Razem oczekiwali na narodziny dziecka planując, że będą mu poświęcać jak najwięcej czasu bawiąc się układając puzzle "Barbie - super księżniczka" i "Jej wysokość Zosia".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz