wtorek, 30 maja 2017

Ukryta kamera

Trzy studentki z prowincji przeniosły się do Warszawy i udało im się wynająć mieszkanie za przystępną cenę. Jedna z nich miała problemy finansowe i zastanawiała się co zrobić aby zdobyć pieniądze na zapłacenie rat kredytu. Jedna z nich zaproponowała jej udział w sesji fotograficznej na, której mogła dobrze zarobić. Jednak ona stanowczo odmówiła mówiąc, że to nie dla niej zajęcie.
Po utracie kolejnego ucznia któremu udzielała korepetycji z matematyki i wiadomości, że ojciec stracił pracę załamała się jeszcze bardziej, bo nie potrafiła znaleźć żadnego wyjścia. Widząc, że ma nuż na gardle powiedziała Gosi, że zdecydowała się na te zdjęcia. Po wypiciu kilku drinków nawet się świetnie bawiła. Po otrzymaniu pieniędzy za sesje część kwoty przesłała ojcu, który mógł kupić młodszemu rodzeństwu puzzle oraz inne zabawki firmy "Trefl", a za resztę uregulowała swoje długi. Któregoś dnia gdy wychodziła na uczelnię to w drzwiach spotkała właściciela mieszkania, który pokazał jej fotki z sesji i zagroził jej, że jeśli nie będzie robiła tego czego on chce to te zdjęcia wyśle jej ojcu. Dziewczyna była załamana, że on ma dostęp do tych fotek. Niespodziewanie zadzwonił do niej partner Gosi mówiąc, że muszą się spotkać, bo ma jej coś ważnego do powiedzenia. W parku wyznał jej, że był u właściciela mieszkania i przez przypadek zauważył w jego komputerze monitoring, dzięki któremu mógł obserwować studentki.


Po powrocie do mieszkania zaczęła szukać ukrytych kamer aby mieć dowód oskarżający. Wiedząc, że jest na wygranej pozycji zgłosiła sprawę policji i od tej pory nie musiała obawiać się szantażysty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz