poniedziałek, 29 maja 2017

Wróżba

Z okazji trzydziestych urodzin koleżanka Iwony postanowiła w ramach prezentu zamówić jej wróżkę. Podczas wróżby wyszło jej, że niebawem czeka ją śmierć. Iwona chciała ją dopytać o szczegóły, ale ta szybko opuściła lokal koleżanki. Po kilku dniach spotkała się z wróżką ponownie, a ta powiedziała, że czeka ją zdrada ze strony męża.
Iwona słowa wróżki potraktowała bardzo poważnie i zaczęła obserwować bardziej swoje życie i postępowanie męża. Po jakimś czasie wpadła w obsesje tych wróżb i jak coś się wydarzało to od razu panikowała. Któregoś wieczoru przeglądając pocztę trafiła na maila, który był wysłany do męża, a jego adresatem była kobieta. Kobieta po jego przeczytaniu następnego dnia postanowiła śledzić Krystiana aby odkryć kto jest jego kochanką. W ślad za nim podążając trafiła pod lokal koleżanki. Weszła do środka żądając aby zawołała jej męża na co ona, że tutaj go nie ma. Iwona powiedziała, że mają przestać robić z niej głupią, bo przeczytała maila w którym wyraźnie umawiali się na spotkanie. Koleżanka zaprzeczyła i kazała jej wyjść. Jednak zapewnienia koleżanki jej nie uspokoiły i dalej kontynuowała śledztwo, które ku jej zaskoczeniu zaprowadziło ją pod gabinet ginekologiczny. Sporo czasu czekała aż on wyjdzie i nie był sam, a w towarzystwie koleżanki, która zaprzeczała, że nie mają romansu. Iwona nie zastanawiając się do nich podbiegła pytając po co tam byli. Marika wyznała, że była na zabiegu przerwania ciąży. Iwona nie chciała słuchać ich tłumaczeń tylko była pewna, że było to ich wspólne dziecko. Nie rozumiała jak mogli je zabić zamiast czekać na jego narodziny i za kilka lat muc z nim grać w grę "Mistakos".


Krystian widząc jej zrezygnowanie z małżeństwa postanowił porozmawiać z nią na spokojnie i wytłumaczyć, że jej podejrzenia i oskarżenia są niesłuszne. Podczas rozmowy dowiedziała się, że to dziecko było jednego z barmanów, a Marika poprosiła go aby po zabiegu odwiózł ją do domu. Gdy Iwona już ochłonęła to zrozumiała, że mąż jej nie zdradził, a we wróżby nie warto wierzyć, bo tylko popada człowiek w paranoje i niszczy sobie nerwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz