Uczennica klasy trzeciej gimnazjum często sama przebywała w domu, ponieważ jej mama pracowała jako stewardesa. Dziewczyna w nauce miała bardzo dobre wyniki z czego matka była zadowolona i miała do niej zaufanie wierząc, że nie wda się w złe towarzystwo. Często spotykała się ze swoimi rówieśnikami i grali w grę planszową "5 sekund" i "Kalejdoskop 50 gier".
Gdy kobiety nie było w domu to zawsze mogła zwrócić się o pomoc do jej partnera, który był policjantem. Pewnego wieczoru wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką w tajemnicy przed wszystkimi wybrały się do klubu. Niestety Monika po jakimś czasie spostrzegła, że zginął jej portfel. Zaczęły go szukać, ale jednak nigdzie go nie było. Koleżanka powiedziała, że nie ma na co czekać i lepiej będzie jak zadzwoni do partnera matki z prośbą o pomoc. Jej pomysł okazał się świetny, bo ktoś dostarczył zgubę na komisariat. Mężczyzna powiedział, że uczciwym znalazcą był młody chłopak. Ona sprawdzając czy są w nim wszystkie dokumenty natknęła się na kartkę na, której znajdował się numer telefonu. Jednak Monika nie skorzystała z tego numeru, ale chłopak znając jej adres następnego dnia przyszedł do niej. Razem wybrali się do kina i na kawę. Igor zaproponował aby w weekend wybrali się razem na imprezę. Nastolatka początkowo była zniechęcona, ale w końcu się zgodziła.
Chłopak po wypiciu kilku drinków namówił ją na to żeby razem zajarali skręta. Ona nie chciała, ale uległa jego namowom i spróbowała. Z dnia na dzień dziewczyna była coraz bardziej zakochana w Igorze i razem zażywali różne narkotyki. Któregoś dnia on powiedział, że nie ma już pieniędzy na kupowanie towaru. Monika była już tak uzależniona i zastanawiała się w jaki sposób mogłaby zdobyć pieniądze. On zasugerował jej, że może łatwo zarobić sypiając z różnymi mężczyznami. Ona była tak zdesperowana, że się zgodziła.
Któregoś razu jej przyjaciółka zauważyła, że ma dużo śladów po igłach i mając świadomość, że ona się stacza zadzwoniła do jej matki mówiąc o wszystkim. Gdy wróciła do domu to zastała córkę na wpół przytomną i wezwała pogotowie. Chcąc mieć większą kontrolę nad córką zdecydowała, że zmieni pracę. Monika po pobycie w szpitalu trafiła na odwyk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz