Wiktoria była studentką trzeciego roku informatyki, którą od zawsze się interesowała. W pokoju akademickim mieszkała z dwiema koleżankami, które nie stroniły od rozrywek, a ona wolała poświęcać czas nauce. Często odwiedzała ją matka, które przywoziła różne przetwory. Kobieta próbowała nakłonić dziewczyny żeby zabrały jej córkę na jakąś imprezę, bo za dużo czasu siedzi nad książkami.
Któregoś razu udało im się Wiktorię przekonać i poszły razem do pobliskiego klubu. Podczas imprezy podszedł do niej chłopak mówiąc, że fajnie znów ją widzieć, a ona na to, że chyba się pomylił, bo jest tutaj pierwszy raz. Dziewczyny zazdrościły jej tak przystojnego znajomego, ale ona twierdziła, że ją z kimś myli, bo wcale go nie zna. Wiktoria jakiś czas temu wzięła udział w konkursie, który polegał na utworzeniu nowego oprogramowania co zakończyło się sukcesem i wygrała 10000 zł. Z tej okazji zaprosiła współlokatorki do klubu aby świętować zwycięstwo. Następnego dnia obudziła się mając kaca nie pamiętając ile przepuściła pieniędzy sprawdziła stan swojego konta i zdziwiła się, że straciła aż 2000 zł. Nie zastanawiając się zbyt długo poszła do baru to wyjaśnić. Okazało się, że przebywała tam również dziewczyna bardzo do niej podobna i kazała barmanowi wszystkie zamówienia dopisywać do jej rachunku. Poprosiła pracownika lokalu żeby dał jej znać jak ta dziewczyna się tam pojawi. Spełnił jej prośbę i Wiktoria stwierdziła, że faktycznie są do siebie podobne. Długo myślała nad tym dlaczego tak jest, bo przecież nie ma siostry.
Gdy ponownie odwiedziła ją matka to zapytała ją jak to jest możliwe, że poznała dziewczynę bardzo podobną do siebie. Ona wiedząc, że nie może dłużej ukrywać prawdy powiedziała, że jest to możliwe, bo ją adoptowała, ale o istnieniu jej siostry nie miała pojęcia. Prosiła ją aby nie miała do niej o to żalu, bo kocha ją jak własną córkę i jak była małym dzieckiem to razem kolorowały zamek "Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy" i grały w grę planszową "Memos Kraina Lodu".
Któregoś dnia na uczelni pojawił się młody mężczyzna, który do niej podszedł mówiąc, że jest bratem Laury. Zaprosił ją do ich domu po to aby wszystko zostało do końca wyjaśnione. Matka chłopaka podczas rozmowy wyznała, że faktycznie są siostrami, bo oni Laurę też adoptowali, a Hubert jest ich rodzonym synem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz