Po dwudziestu latach od ukończenia szkoły odbył się zjazd absolwentów na, który został zaproszony również Grzegorz. Jego żona była przeciwna takim spotkaniom, bo wiedziała, że przez to rozpadają się rodziny i nie chciała sama znaleźć się w takiej sytuacji. Jednak mężczyzna postanowił, że pójdzie na to spotkanie, bo chce wiedzieć jak innym ułożyło się życie. Po powrocie z imprezy miał odwieźć swoją młodszą córkę na balet, ale był tak pijany, że zaspał. Gdy żona wróciła z nocnego dyżuru i zobaczyła w jakim jest stanie to wpadła w złość i zaczęła krzyczeć. Miała do niego pretensje, że nie otworzył sklepu dzięki, któremu zarabiał na rodzinę. Mieli starszą córkę Anitę, która podczas awantury wzięła Olę i poszły układać puzzle "Barbie i jej super przyjaciele" oraz "Wesoły dzień Zosi".
Anita zauważała, że z ojcem dzieje się coś dziwnego, bo codziennie sięga po alkohol z którym wcześniej nie miał problemów. Któregoś dnia znalazła go pijanego pod blokiem i powiedziała, że ma dość jego zachowania. Jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, że musi coś się za tym kryć. Usłyszała jak matka robi mu awanturę o pieniądze, które zniknęły z ich wspólnego konta. Córka próbowała rozmawiać z ojcem, ale on ją zbywał więc zdecydowała, że najlepszym wyjściem będzie jak zacznie go śledzić. Dotarła za nim pod dom na, którym była skrzynka pocztowa i widziała jak on wrzuca tam kopertę.
Pełna niepokoju i kłębiących się w głowie różnych myśli doszła pod blok i zobaczyła jak Grzegorza otoczyło dwóch mężczyzn, którzy mu grozili wymachując bronią. Przerażona dziewczyna do nich podbiegła chcąc ratować swojego ojca. Usłyszała jak napastnicy mówią żeby odpuścił sobie tą sprawę i więcej tam nie chodził. Wiedząc, że Anita to słyszała nie miał innego wyjścia i musiał wszystko jej opowiedzieć. Okazało się, że w drodze powrotnej z zjazdu był on świadkiem groźnego wypadku, który spowodowali napastnicy i uciekli z miejsca nie udzielając pomocy poszkodowanej. On mając wyrzuty sumienia podrzucał dziewczynie pieniądze chcąc chociaż w taki sposób jej pomóc.
Za namową córki poszedł na policję złożyć zeznania dzięki, którym sprawcy zostali zatrzymani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz