piątek, 18 grudnia 2015

Rehabilitacja czyni cuda

Od ponad pół roku czterdziestoletnia kobieta jeździ na wózku inwalidzkim, ponieważ uległa wypadkowi. Jej mąż pracował jako nauczyciel i mieli trzynastoletnią córkę Olę z którą grali w grę planszową "Memos kraina lodu" i układali puzzle "Barbie - super księżniczka". Iwona nie poddawała się i dużo czasu poświęcała na rehabilitację mając nadzieję, że w końcu będzie chodzić. Zajęcia prowadził Artur z którym kobiecie oprócz ćwiczeń się świetnie rozmawiało.
Iwona zauważyła, że jej mąż przestał się nią interesować. Któregoś razu zapytała dlaczego jest wobec niej taki nieczuły na co on bez owijania w bawełnę rzekł, że spotyka się z inną kobietą, bo ona nie daje mu tego co kiedyś. Te słowa ją bardzo zabolały, ale mimo tego chciała aby zakończył ten romans i dał im szansę. On nie chciał nawet o tym słyszeć mówiąc, że życie z kaleką nie jest dla niego, a na dodatek przestała o siebie dbać. Poniżył ją tak bardzo, że chcąc poczuć się lepiej sięgnęła po alkohol. Zaczęła zaniedbywać rehabilitację co Artur zauważył i postanowił z nią o tym porozmawiać. Po wysłuchaniu tego co ją spotkało próbował podnieść Iwonę na duchu przekonując, że musi kontynuować ćwiczenia dla siebie i córki. Tego samego dnia w domu czekała ją niemiła niespodzianka, bo jej mąż przyprowadził swoją kochankę i co się okazało była to jego uczennica, która niedawno ukończyła szkołę. Oświadczył, że Karolina z nimi zamieszka. Ola nie mogła uwierzyć w to, że jej ojciec ma inną kobietę i uciekła z domu. Po kilku godzinach policja odnalazła dziewczynę na dworcu gdzie miała zamiar nocować.
Iwona stwierdziła, że musi zrobić z tym wszystkim porządek i wyrzuciła z domu ich oboje. Wiedząc, że ma duże szanse na odzyskanie pełnej sprawności wzięła się za intensywne ćwiczenie. Założyła własną firmę w której zatrudniała niepełnosprawne kobiety. Któregoś dnia jej mąż zjawił się w mieszkaniu prosząc aby wybaczyła mu zdradę, ale ona stwierdziła, że nie ma już ochoty ratować ich małżeństwa. Rehabilitacja przyniosła pożądane efekty i zaczęła stawiać pierwsze kroki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz