W małej wiosce niedaleko od Krakowa mieszkało młode małżeństwo, które starało się o dziecko. Dorota zajmowała się domem, a jej mąż Igor miał dobrze prosperującą firmę dzięki, której było go stać na utrzymanie domu i rodziny.
Po dwóch latach od ślubu spełniło się ich marzenie i na świat przyszło ich oczekiwane dziecko. Było to dla nich wielkie szczęście, którym dzielili się z bliskimi i przyjaciółmi. Jak dziewczynka miała już kilka miesięcy to mężczyzna doszedł do wniosku, że nie do końca był przygotowany do roli ojca. Miał za złe żonie, że jest zbyt zafascynowana opieką nad córeczką, a jemu za mało poświęca czasu i uwagi co zaczęło prowadzić do konfliktów między nimi. On coraz częściej przebywał poza domem popadając w wir pracy. Kobieta obserwując jego zachowanie zastanawiała się czy postąpiła słusznie wychodząc za niego za mąż. Jednak postanowiła na razie nie dzielić się z nikim swoimi przemyśleniami tylko chciała poczekać na to co dalej czas pokaże. Chcąc odpędzić od siebie czarne myśli bawiła się z Natalką grając w grę planszową "5 sekund junior" i układając puzzle "Anna i Elsa -puzzle Glam".
Gdy Igor wracał do domu to z dnia na dzień bywały między nimi coraz ostrzejsze awantury przez, które również cierpiała ich córka. Po którejś kłótni z kolei Dorota stwierdziła, że jest tym wszystkim zmęczona i musi postanowić co zrobić z tym dalej. Jednak z czasem nic się nie zmieniało i powiedziała mężowi, że dłużej nie może tkwić w takim związku. Uważa, że w tej sytuacji najlepszym wyjściem będzie jeśli się rozstaną i każde z nich ułoży sobie życie na nowo. Mężczyzna po tych słowach przestraszył się, że może je stracić i nie chcąc dopuścić do takiej sytuacji przeanalizował swoje zachowanie prosząc żonę o ostatnią szansę. Ona nie bardzo wierzyła w jego przemianę, ale dla dobra Natalki postanowiła zaryzykować.
Po dłuższym czasie doszła do wniosku, że warto było nie przekreślać rodziny, bo ponownie stali się sobie bliscy i obydwoje z nadzieją zaczęli patrzeć w wspólną przyszłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz