Kobieta w zaawansowanej ciąży jechała na zakupy ze swoją koleżanką. W drodze powrotnej do domu z niewiadomych przyczyn samochód jadący na przeciwległym pasie nagle zjechał i w nie uderzył. Niestety najbardziej poszkodowana była ciężarna, która musiała trafić do szpitala. Lekarze nie czekając na komplet badań podjęli decyzję o zrobieniu cięcia cesarskiego. Chłopczyk urodził się zupełnie zdrowy, a jego matkę wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej.
Gdy w szpitalu pojawił się mąż i zobaczył dziecko mające ciemną karnację to od razu stwierdził, że nie jest jego ojcem. Podejrzewał żonę o zdradę ze swoim przyjacielem, a zarazem wspólnikiem w interesach. Oskarżony mężczyzna wszystkiemu zaprzeczył i powiedział, że bez żadnego wahania może zrobić testy. Ustalili, że zrobią je obydwaj. Wyniki ku ich zdziwieniu wykluczyły ojcostwo jednego i drugiego. Mirek musiał zabrać synka ze szpitala, ponieważ formalnie był jego ojcem. Nie miał ochoty zajmować się nie swoim dzieckiem i opiekę nad malcem przejął ojciec Olgi. Nie mógł doczekać się kiedy żona zostanie obudzona i powie jak to się stało, że chłopiec nie jest jego.
Po trzech tygodniach lekarze wyprowadzili ją ze śpiączki co pozwoliło Mirkowi na dowiedzenie się prawdy. Olga powiedziała, że mieli małe szanse aby począć dziecko i zdecydowała, że najlepszym rozwiązaniem będzie poddać się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. Mirek nie mógł uwierzyć, że zrobiła to bez jego zgody i miał do niej o to ogromny żal. Oldze bardzo zależało na ich małżeństwie i starała się tłumaczyć Mirkowi dlaczego podjęła taką decyzję. Z biegiem czasu Mirek zrozumiał decyzję Olgi i chciał być ojcem. Powoli zaczął angażować się w jego wychowanie i czekał aż chłopczyk zacznie chodzić i będą razem mogli grać w "Arielkę- piłkę".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz