Małżeństwo Zielińskich od dłuższego czasu starało się o dziecko. Gdy ich próby spełzły na niczym to wpadli na pomysł aby wynająć kobietę, która im je urodzi. Zaczęli poszukiwania odpowiedniej kandydatki do tej roli. Poznali Iwonę, która miała już dziecko i stwierdzili, że zaproponują jej ciąże za pieniądze. Iwona początkowo była zaskoczona i przeciwna, ale wiedziała, że pieniądze są jej potrzebne na utrzymanie siebie i córki. Zielińscy zaproponowali jej za każdy miesiąc ciąży dwa tysiące złotych, a po urodzeniu miała otrzymać jednorazowo piętnaście tysięcy.
Iwona nie miała żadnego problemu z zajściem w ciążę i pierwsza próba od razu się powiodła. Wszystko było dobrze i okazało się, że urodzi bliźniaki. Na USG stwierdzono, że będą to chłopcy. Ich przyszli rodzice się bardzo ucieszyli, że będą mieli dwójkę dzieci. Podczas kolejnych badań okazało się, że jedno z dzieci ma poważną wadę cewy nerwowej. Lekarz powiedział, że takie dziecko będzie wymagało ciągłej troski i opieki, oraz będą niezbędne rehabilitacje. Andrzej nie miał zamiaru opiekować się takim dzieckiem i podjął decyzję, że wezmą tylko zdrowego chłopca. Do samego porodu Iwona nie wiedziała o ich postanowieniu. Gdy chłopcy byli już na świecie to wtedy jej o tym powiedzieli. Ona nie chciała się na to zgodzić i wyznała, że albo biorą dwóch albo nie odda im żadnego. Jednak oni byli nie ugięci. Kobieta wiedziała, że nie może zatrzymać obu i zdecydowała, że chorego dziecka nigdzie nie odda tylko sama się nim zaopiekuje. Zielińscy zaoferowali pomoc finansową dzięki której będzie mogła wychować i troszczyć się o jego zdrowie.
Miała mniej czasu dla swojej córki, ale starała się by niczego jej nie brakowało i w wolnym czasie razem układały puzzle "Anna i Elsa - puzzle Glam".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz