Alicja w wieku 20 lat poznała mężczyznę o którym myślała, że jest
to miłość jej życia. Była bardzo zaangażowana w ten związek i
oczekiwała od niego tego samego. Po krótkim czasie ich spotkań
okazało się, że kobieta jest w ciąży. On nie spodziewał się takiego
obrotu sprawy i chcąc uciec od odpowiedzialności bez pożegnania i
żadnych wyjaśnień wyjechał z kraju. Ala przez całą ciążę łudziła
się, że Jarek do niej wróci, ale niestety tak się nie stało.
Dziewczyna zawsze mogła liczyć na wsparcie swojej matki.
Dziewięć miesięcy ciąży minęło bardzo szybko i na świecie pojawił
się mały Adrian. Młoda mama nie potrafiła cieszyć się z takiego
skarbu, bo myślami była gdzieś indziej. Maleństwem najczęściej
zajmowała się babcia, bo widziała, że córka sobie nie radzi.
Pewnego dnia zabrała wnuka na spacer podczas, którego odwiedziła
swoją koleżankę, a w tym czasie Alicja połknęła mnóstwo tabletek.
Gdy wróciła do domu to weszła do jej pokoju i zobaczyła puste
pudełka po lekach oraz ją leżącą na podłodze. Niestety na pomoc
było już za późno.
Babcia będąc samotną kobietą postanowiła, że wychowa Adriana i da
mu dużo miłości, której nigdy nie zazna od rodziców. Chłopiec mając
kilka lat lubił bawić się zabawkami i grać w gry planszowe dla
dzieci.
Niespodziewanie po 25 latach pojawił się ojciec, który chciał go
poznać. Jednak młodzieniec unikał z nim kontaktu, bo twierdził, że
jest on dla niego obcym człowiekiem. Mężczyzna nie dawał za wygraną
i w końcu udało im się spotkać. Adrian nie ukrywał swojego żalu i
był na niego wściekły, że tak postąpił z jego matką. Od tej chwili
gdy wszystko sobie wyjaśnili spotykali się coraz częściej i ojciec
zaproponował mu pracę w swojej firmie, która zajmowała się ochroną
środowiska. Chłopak początkowo się wahał, ale później skorzystał z
jego propozycji. W firmie pracowała również jego przyrodnia
siostra, która nie darzyła go zbytnio sympatią. Dawała mu do
zrozumienia, że nie nadaje się do tej pracy i na każdym kroku
próbowała go poniżać. Ojciec będąc świadkiem ich sprzeczek doszedł
do wniosku, że tak dłużej być nie może i wpadł na pomysł żeby
zorganizować rodzinny obiad. Dzięki temu ich chłodne relacje
zaczęły się polepszać i nawet w pracy potrafili podejmować wspólne
decyzje.
Po upływie dłuższego czasu kobieta cieszyła się, że ma brata,
ponieważ była jedynaczką i zawsze chciała mieć rodzeństwo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz