wtorek, 23 czerwca 2015

Baletnica

Rodzina od najmłodszych lat obserwowała Kingę, sposób w jaki się poruszała i każdy powtarzał, że rośnie z niej mała baletnica. Dziewczynka jak słyszała muzykę to podrygiwała w jej takt, a oglądając teledyski to próbowała naśladować tancerki w nich występujące. Ona jako dziecko bardzo szybko znudziła się zabawkami i układaniem puzzli dla dzieci, bo interesował ją ruch sceniczny. Rodzice sugerując się opinią bliskich zdecydowali, że zapiszą ją do szkoły baletu. Kinga chętnie chodziła na wszystkie zajęcia i robiła ogromne postępy. Podczas rozmów z koleżankami usłyszała jak jedna z nich powiedziała, że baletnica powinna być lekka jak piórko co wzięła do siebie i zaczęła unikać jedzenia.
Ojciec względem córki zaczął mieć chore ambicje i sam pilnował jej diety. Chciał żeby była najlepsza i w domu zmuszał ją do treningów, które ją wykańczały. Któregoś dnia na lekcjach baletu Kinga zemdlała i karetka zabrała ją do szpitala. Lekarz wezwał rodziców na rozmowę i powiedział, że ich dziecko jest niedożywione i jeśli będzie tak dalej to popadnie w anoreksje.
Matka od samego początku była przeciwna stosowaniu diety i o wszystko obwiniała męża. Miała pretensje, że dla niego liczy się tylko kariera, a nie zdrowie córki. Jednak on lekceważył zdanie kobiety twierdząc, że każda dziewczynka w jej wieku powinna być szczupła. Po upływie dwóch tygodni od wyjścia ze szpitala zauważył, że nabrała już sporo sił i nie chcąc tracić więcej czasu zmuszał ją do dalszych ćwiczeń. Ona obawiając się o swoje zdrowie nie chciała dłużej spełniać wymagań i oczekiwań ojca. Doszła do wniosku, że wystarczają jej zajęcia w szkole, a w domu chce normalnego rodzinnego życia.
Matka będąc po stronie córki i widząc jej wyczerpanie oświadczyła mężowi, że się wyprowadzą dając mu czas na przemyślenie swojego postępowania. Przestraszył się utraty najważniejszych kobiet w jego życiu i przeprosił Kingę za swoje zachowanie mówiąc, że jeśli kocha taniec to ma mu poświęcić tyle czasu ile uważa za stosowne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz