W małej wiosce niedaleko od Słupska mieszkało młode małżeństwo, które starało się o dziecko. Basia zajmowała się domem, a jej mąż Tomasz miał dobrze prosperującą firmę dzięki, której było go stać na utrzymanie domu i rodziny.
Po dwóch latach od ślubu spełniło się ich marzenie i na świat przyszło ich oczekiwane dziecko. Było to dla nich wielkie szczęście, którym dzielili się z bliskimi i przyjaciółmi. Jak dziewczynka miała już kilka miesięcy to mężczyzna doszedł do wniosku, że nie do końca był przygotowany do roli ojca. Miał za złe żonie, że jest zbyt zafascynowana opieką nad córeczką, a jemu za mało poświęca czasu i uwagi co zaczęło prowadzić do konfliktów między nimi. On coraz częściej przebywał poza domem popadając w wir pracy. Kobieta obserwując jego zachowanie zastanawiała się czy postąpiła słusznie wychodząc za niego za mąż. Jednak postanowiła na razie nie dzielić się z nikim swoimi przemyśleniami tylko chciała poczekać na to co dalej czas pokaże. Chcąc odpędzić od siebie czarne myśli bawiła się z Amelką zabawkami i układała puzzle dla dzieci.
Gdy Tomek wracał do domu to z dnia na dzień bywały między nimi coraz ostrzejsze awantury przez, które również cierpiała ich córka. Po którejś kłótni z kolei Basia stwierdziła, że jest tym wszystkim zmęczona i musi postanowić co zrobić z tym dalej. Jednak z czasem nic się nie zmieniało i powiedziała mężowi, że dłużej nie może tkwić w takim związku. Uważa, że w tej sytuacji najlepszym wyjściem będzie jeśli się rozstaną i każde z nich ułoży sobie życie na nowo. Mężczyzna po tych słowach przestraszył się, że może je stracić i nie chcąc dopuścić do takiej sytuacji przeanalizował swoje zachowanie prosząc żonę o ostatnią szansę. Ona nie bardzo wierzyła w jego przemianę, ale dla dobra dziecka postanowiła zaryzykować.
Po dłuższym czasie doszła do wniosku, że warto było nie przekreślać rodziny, bo ponownie stali się sobie bliscy i wiedli spokojne, szczęśliwe życię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz