Pół roku temu zmarła kobieta zostawiając męża i dwoje dzieci. Dla rodziny jej odejście było bardzo bolesne. Dzieci nie mogły pogodzić się z faktem, że ich mama odeszła tak szybko i teraz będą musiały sobie radzić w życiu bez jej pomocy i wsparcia. Kobieta żyjąc nie mogła nigdy liczyć na pomoc męża i była skazana na samodzielne utrzymanie rodziny. Mężczyzna nigdy nie stronił od alkoholu, a po śmierci żony staczał się coraz bardziej. Nastolatkowie zawsze mogli polegać na dziadkach, którzy pomimo niskich emerytur starali się aby wnukom niczego nie brakowało.
Któregoś dnia Mateusz po ukończeniu gimnazjum doszedł do wniosku, że powinien poszukać pracy dzięki której mógłby zarobić jakieś pieniądze dla siebie i siostry. Po dłuższych poszukiwaniach udało mu się znaleźć zatrudnienie w małej włoskiej restauracji. Podczas pierwszego dnia pracy szef zauważył, że chłopakowi zależy na pracy, bo staranie przykładał się do powierzonych mu zadań. Jednak żona mężczyzny nie podzielała jego zdania mówiąc, że powinien się jeszcze dużo nauczyć. Nastolatek widząc, że kobieta za nim nie przepada starał się nie stawać jej na drodze i z jakimikolwiek pytaniami zwracał się do szefa. Gdy rodzeństwo wspominało czas spędzany z mamą żałowali, że jej już nie ma, bo lubili grać z nią w gry planszowe "5 sekund" i "Kalejdoskop 50 gier".
Któregoś razu dziadkowie odwiedzili wnuków i zastali ich ojca kompletnie pijanego to zaproponowali żeby dzieci się do nich przeprowadziły i nie oglądały ojca alkoholika. Mateuszowi ten pomysł niezbyt się spodobał, bo zależało mu na pracy dzięki której było go stać na swoje wydatki. Dziadek powiedział mu, że ma jeszcze czas na pracę, a teraz powinien skupić się na nauce. Przekonał go, że renta po matce, którą bierze ich ojciec należy się im i pójdą do sądu przedstawić całą sytuację, bo nie może tak być aby ich pieniądze ojciec przepijał. Mateusz przemyślał całą rozmowę posłuchał dziadka i razem z siostrą u nich zamieszkali, a on dorabiał sobie tylko w weekendy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz