czwartek, 11 lutego 2016

Wyprawa do lasu

Rodzice chcąc umilić swoim pociechom niedzielne popołudnie wymyślili, że zrobią im niespodziankę i po objedzie pojadą za miasto do pobliskiego lasu. Gdy siedzieli przy stole jedząc śniadanie to rodzice powiedzieli o planach na spędzenie niedzieli. Dzieciaki bardzo się ucieszyły, że będą mogły wyjechać z miasta i pohasać po terenie leśnym. Wiedząc, że spędzą tam kilka godzin zabrali się za przygotowywanie prowiantu. Pomyśleli również o ptakach i zwierzętach, które tam żyją i zabrali dla nich trochę pożywienia. Maluchy chcąc żeby do wyjazdu zleciał im szybciej czas układali puzzle "Kąpiel prosiaczka" i "Przyjaciele z Krainy Lodu".
Gdy zjedli obiad ubrali się wyszli z domu do auta zapakowali plecaki, oraz sanki, ponieważ leżało trochę śniegu i mogli sobie pojeździć. Dodatkową istotą towarzyszącą ich podróży był ich pupil Azor. Po dotarciu na miejsce rodzice wraz z dziećmi zaczęli się wesoło bawić obrzucając się śnieżkami. Po zabawie wybrali się na przechadzkę podczas której znajdowali miejsca w których mogli zostawić pokarm dla zwierzaków. Rodzice aby trochę odpocząć usiedli w samochodzie, a maluchy mając jeszcze niespożyte pokłady energii zaczęły biegać oddalając się od dorosłych. Od ich nieobecności minęło jakieś pół godziny i małżeństwo ruszyło ich poszukać. Udało im się dojrzeć córkę, która stała i płakała mówiąc, że bracia się gdzieś oddalili i nawet ich nie słychać. W jednej chwili nastąpiło wielkie przerażenie starali się uspokoić dziewczynkę i ruszyli poszukiwać chłopców. Wołali ich po imieniu, ale żaden się nie odezwał. Nagle Azor pobiegł w kierunku wysokich krzaków za którymi ukryli się chłopcy chcąc zrobić im psikusa nie mając świadomości, że mama i tata tak się zdenerwują.
Poszukiwania zakończyły się pomyślnie, ale zdenerwowanie rodziców było tak ogromne i powiedzieli, że za takie zachowanie czeka ich kara, a takie wycieczki na jakiś czas nie będą realizowane do póki nie zrozumieją jaki popełnili błąd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz