środa, 10 lutego 2016

Ferie zimowe

Gdy nadszedł okres zimowy to pogoda była raczej jesienna i nic nie wskazywało na to, że w najbliższych dniach ulegnie zmianie. Za dwa tygodnie miały zacząć się ferie zimowe i dzieci nie były tym faktem ucieszone, bo liczyły na to, że pojeżdżą na sankach ulepią bałwana i porzucają się śnieżkami.
Na początku przez kilka dni ferii bardzo się nudziły czekając z nadzieją, że w końcu spadnie śnieg. Któregoś ranka ich marzenia się spełniły i na dworze leżało sporo białego puchu. Drzewa były również nim okryte i wyglądały bardzo malowniczo. W porze popołudniowej zebrało się kilku kolegów i koleżanek i zaczęli bawić się w śniegu. Gdy już mieli dość obrzucania się śnieżkami to zaczęli lepić ogromne kule z których powstał wielki bałwan. Wpadli na pomysł, że każde z nich przyniesie coś ze swojego domu aby zrobić mu oczy, nos, usta, rękę i włożyć coś na głowę. Oczy to były małe czarne węgle, nos zrobili z marchewki, usta pomalowali mu pisakiem, w bok włożyli mu miotłę, która była jako ręka, a na głowę nałożyli garnek. Byli bardzo zadowoleni ze swojego dzieła. Każde z nich zrobiło sobie pamiątkowe zdjęcie z bałwanem.
Kilku rodziców miało w tych dniach trochę wolnego i postanowili zrobić im niespodziankę zabrać ich do stadniny w której pracownicy organizowali kuligi. Wszystkie dzieciaki tym pomysłem były bardzo podekscytowane. Zabrali sanki i udali się do stadniny. Podczas kuligu było bardzo wesoło, ponieważ robili sobie psikusy wywracając się z sanek. Później udali się na lodowisko i próbowali jeździć na łyżwach.
Gdy tego dnia atrakcje zimowe dobiegły końca to niektórzy umówili się na to aby wspólnie spędzić długi zimowy wieczór grając w grę planszową "5 sekund junior" oraz "Memos kraina lodu". Kolejne dni ferii upływały w zimowej atmosferze i dzieci ten czas chętnie spędzały na świeżym powietrzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz