Ilona od piętnastu lat wychowywała samotnie córkę, która od jakiegoś czasu spotykała się ze starszym od siebie chłopakiem o siedem lat. Któregoś dnia obydwoje przyszli i poinformowali ją, że za kilka miesięcy zostanie babcią. Słysząc te słowa przez chwilę zaniemówiła zastanawiając się jak taka młoda dziewczyna poradzi sobie z macierzyństwem Jednak na tym złe wiadomości się nie kończyły, bo chcieli żeby ona wyraziła zgodę na zawarcie przez nich małżeństwa. Ilona początkowo nie chciała się na to zgodzić, ale uległa ich namowom. Gdy młodzi wyszli zostawiając ją samą to zaczęła rozmyślać i przypominała sobie jak córka była mała i razem układały puzzle "Barbie - super księżniczka" i grały w grę planszową "5 sekund junior", a teraz ona będzie miała już swoje dziecko.
Po skromnym ślubie młoda para podjęła decyzję, że chcą zamieszkać sami. Wynajęli niedużą kawalerkę do której się przeprowadzili. Szybko okazało się, że dziewczyna nie była gotowa na założenie rodziny. Matka często ją odwiedzała i widziała, że nie radzi ona sobie z domowymi obowiązkami. Zauważyła również, że zięcia przeważnie nie ma.
Nadszedł dzień w którym chłopiec pojawił się na świecie i trzeba było sprostać kolejnym obowiązkom. Ilonę zaniepokoiły kłótnie młodych, które zdarzały się prawie codziennie. Próbowała rozmawiać o tym z córką, ale ta mówiła, że ma przestać wtrącać się w ich życie, bo nic złego się nie dzieje. Kobieta widząc siniaki na rączkach wnuka zapytała co się jemu stało. Dziewczyna powiedziała, że musiała go zbyt mocno złapać. Matka w to nie uwierzyła, bo dobrze wiedziała, że od takiego czegoś nie powstały by takie siniaki.
Któregoś popołudnia młoda mama zadzwoniła do Ilony mówiąc, że potrzebuje jej pomocy, bo Paweł pobił tak synka, że nieprzytomny leży na podłodze. Gdy się tam zjawiła to wezwała pogotowie, bo sama nie była w stanie nic zrobić. W szpitalu powiedzieli, że stan dziecka jest krytyczny. Pawła zatrzymała policja w celu przesłuchania a niestety w tym czasie chłopiec zmarł. Dopiero taka tragedia wzbudziła w nastolatce wyrzuty sumienia i przyznała się, że to ona znęcała się nad dzieckiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz