Młode małżeństwo od trzech lat prowadziło kawiarnię na obrzeżach Warszawy, która ostatnio nie przynosiła im zbyt dużych zysków. Do pomocy zatrudniali młodą dziewczynę, której musieli płacić miesięczną pensję. Mieli w planach przeniesienie lokalu do centrum miasta z nadzieją, że ich budżet ulegnie znacznej poprawie. Mieli wybrany odpowiedni budynek tylko pozostało im wzięcie kredytu na otwarcie tego miejsca. Ustalili, że następnego dnia z samego rana mąż uda się do banku po to aby sprawdzić swoją zdolność kredytową.
Po powrocie z pracy do domu kobieta wyjęła ze skrzynki list, który był zaadresowany na jej imię i nazwisko. Po otworzeniu i przeczytaniu nie dowierzała własnym oczom, że jest zobowiązana do spłaty długu, którego sama nie zaciągnęła. Udała się do banku w celu wyjaśnienia tej sprawy, ale tam jej powiedzieli, że wszystkie dane w ich systemie zgadzają się z jej tożsamością. Po chwili namysłu przypomniała sobie, że jakiś czas temu zgubiła cały portfel w którym miała wszystkie dokumenty. Pracownik banku poradził jej, że w tej sytuacji powinna jak najszybciej pójść na policję i wziąć zaświadczenie potwierdzające zgubienie dowodu osobistego. Gdy wróciła do domu to ku jej zaskoczeniu czekał na nią kolejny list. Było to kolejne zawiadomienie o spłacie drugiego kredytu i ta kwota była wyższa niż poprzednia. Widząc złość męża postanowiła zwierzyć się siostrze z swoich kłopotów, a ona zbytnio się tym nie przejmowała mówiąc, że jakoś sobie poradzą. Powiedziała jej również, że mieli zamiar starać się o dziecko z którym mogłaby układać puzzle "Przyjaciele z Krainy Lodu" i "Jej wysokość Zosia". Ona ją pocieszyła, że na pewno w krótce spełnią się te marzenia.
Któregoś dnia zadzwonił do niej funkcjonariusz policji z informacją, że znaleźli sprawcę, który nabrał na nią pożyczek. Było dla niej ogromnym szokiem gdy wyszło na jaw, że za tym wszystkim stała jej siostra. Dzięki temu została oczyszczona z wszystkich zarzutów, a siostrze powiedziała, że postąpiła podle i nie chce jej znać. W tak trudnych chwilach największym wsparciem był dla niej mąż.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz