środa, 9 września 2015

Wyrodna siostra

Od 5 lat rodzina Wesołowskich boryka się z chorobą 16-letniej Magdy. Zdiagnozowano u niej białaczkę, która w ostatnim czasie zaczęła bardzo postępować. Leczenie doraźne nie przynosiło żadnych efektów i jedyną szansą był przeszczep szpiku. Rodzice chcąc uratować życie córki bez wahania zdecydowali się na badania, które wykluczyły ich jako dawców. Po tej informacji nakłonili młodszą córkę na wykonanie tych samych badań. Przez kilka dni oczekiwali na wynik, który tym razem na szczęście okazał się pozytywny. Agata początkowo ucieszyła się, że będzie mogła pomóc swojej siostrze, ale gdy dowiedziała się na czym przeszczep polega to zaczęły narastać w niej obawy. Przemyślała sobie wszystko i oznajmiła rodzicom, że nie jest pewna tego czy będzie w stanie pomóc Magdzie. Matka słysząc te słowa bardzo się zdenerwowała i próbowała przetłumaczyć jej, że jest to jedyny sposób, który może uratować jej siostrę. Magda podsłuchawszy tę rozmowę powiedziała, że jeśli nie jest na to gotowa to niech jej do tego nie zmuszają.
Agata nie mając wsparcia ze strony rodziny spotkała się z swoim chłopakiem opowiadając mu o swoim problemie i narastającym strachu. Paweł spokojnie wysłuchał dziewczyny i powiedział, że postara się znaleźć jakieś wyjście. Matka nie przejmowała się jej protestami i zdecydowała, że zrobi wszystko aby zabieg doszedł do skutku. Jednak ona z uporem powtarzała im, że nie zgadza się na pobranie szpiku czekała na kolejne spotkanie z chłopakiem, który podsunie jej pomysł uniemożliwiający wykonanie zabiegu. Nadszedł dzień gdy się umówili i Paweł oświadczył, że najprostszym wyjściem będzie zrobienie tatuażu. Agata się zgodziła i bez żadnego zastanowienia poszli do jego kolegi, który zrobił jej tatuaż.
Gdy lekarz przeprowadził ostateczne badania to odkrył, że dziewczyna ma świeży tatuaż i w tej sytuacji przeszczep nie może się odbyć przez conajmniej pół roku. Poinformował o tym rodziców, którzy byli w szoku i zabrali córki do domu. Matka czuła do niej ogromny żal. Magda nie mogąc już dłużej znieść cierpienia połknęła mnóstwo tabletek i nie udało się jej uratować.
Rodzice długo po jej śmierci nie mogli się otrząsnąć i często wspominali radosne chwile podczas których grali w grę planszową "5 sekund" i układali puzzle "Barbie - super księżniczka".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz