W małym domu
mieszkała niezbyt zamożna rodzina Kowalskich. Igor był dobrym, spokojnym dzieckiem,
wzorowym uczniem nie sprawiającym żadnych problemów. Wśród swoich rówieśników
też miał dobrą opinię wiedzieli, że zawsze mogą na niego liczyć nie tylko w
nauce, ale również w zwykłych codziennych sytuacjach. W wolnym czasie lubili
grać w różne gry towarzyskie podczas których świetnie się bawili. Niektórzy z
nich układali puzzle przedstawiające ciekawe widoki.
Igor po zakończeniu
gimnazjum mając bardzo dobre wyniki w nauce został przyjęty do jednego z
lepszych liceów w mieście. Chodząc tam po jakimś czasie zaczął zauważać, że
środowisko w którym przebywał do tej pory, a to w którym jest teraz bardzo się
od siebie różnią. Najbardziej trapiło go to, że jest dużo osób, które na
wszystko stać, ponieważ mają bogatych rodziców, a on musi się liczyć z każdym
wydawanym groszem. Czasem koledzy proponowali mu wspólne wyjście do kina lub na
pizzę, ale on nie chcąc pokazać, że nie jest go stać na pewne rzeczy zawsze
odmawiał wymyślając obojętnie jaki pretekst byle tylko z nimi nie pójść. Często
brak pieniędzy dołował go coraz bardziej i doszedł do wniosku, że musi w jakiś
sposób zacząć zarabiać. Oferty pracy, które przeglądał nie odpowiadały mu,
ponieważ kolidowały by z nauką, która była dla niego ważna. Jeden z klasowych
kolegów, który się dowiedział, że Igor szuka pracy i ma kłopot z jej
znalezieniem, a wie, że chłopakowi zależy na pieniądzach dał mu namiar na
osobę, która byłaby w stanie mu pomóc.
Gdy poinformowano go
co miałby robić początkowo się wahał, ale jednocześnie kusiły go duże zyski i
postanowił zaryzykować. Niestety chłopak wdał się w nielegalne interesy, które
polegały na handlem narkotykami. Jego rodzice zastanawiali się skąd nagle ma
taki przypływ gotówki. Gdy próbowali poruszyć z nim ten temat to mówił, że nie
mają się o nic martwić, jednak takie odpowiedzi niepokoiły ich jeszcze
bardziej. Igor mając dużo pieniędzy nie zwracał uwagi na wydawane sumy i zaczął
bez ograniczeń korzystać z życia.
Jego szczęśliwy traw
nie trwał zbyt długo, ponieważ przez swoją nieostrożność któregoś dnia wpadł w
ręce policji mając przy sobie dużą ilość narkotyków. Jak w domu pojawili się
funkcjonariusze i powiadomili rodzinę czym zajmował się ich syn to doznali
wielkiego szoku, bo nie tak chcieli wychować swoje dziecko. Po paru dniach
mogli odwiedzić go w areszcie i powiedzieli, że jeśli w jakikolwiek sposób będą
mogli mu pomóc to może na nich liczyć. Siedząc we więzieniu bardzo żałował
swojego postępowania, ale na rozmyślania było już za późno. Jednak wymiar
sprawiedliwości nie okazał się zbyt łagodny i musiał odbyć karę pozbawienia
wolności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz