środa, 18 marca 2015

Życiowe dylematy



Mężczyzna o imieniu Dawid pracował w dużej korporacyjnej firmie. Od 10 lat był w małżeństwie z Justyną i mieli dwoje dzieci. Syn miał 9 lat, a córka 4. W tym czasie żyło im się całkiem dobrze, ponieważ nie mieli żadnych większych kłopotów. Kobieta zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci, nie musiała pracować zawodowo, gdyż pensja męża wystarczała na pokrycie wszystkich wydatków.
Dawid coraz więcej czasu zaczął spędzać poza domem co wzbudzało w niej niepokój. Pytając go dlaczego tak jest on zbywał ją tłumacząc się zbyt dużym nadmiarem pracy. Justyna nie do końca mu w to wierzyła i dochodziło między nimi do kłótni. Gdy ich córka poszła już do szkoły, to kobieta zdecydowała któregoś dnia, że najwyższy czas poszukać sobie jakiejś pracy. Nie chciała być od niego zależna finansowo i to zmotywowało ją do działania. Na wsparcie męża nie miała co liczyć, a wręcz przeciwnie dołował ją mówiąc, że bez doświadczenia i w tym wieku nie zdobędzie żadnego zatrudnienia. Justyna po kilku nieudanych rozmowach kwalifikacyjnych nie poddawała się i szukała innych firm. Opłacało jej się być wytrwałą i w końcu zdobyła posadę.
Niestety w ich małżeństwie bywało coraz gorzej, Dawid nie potrzebował jej bliskości co dawało żonie do myślenia i chciała za wszelką cenę dowiedzieć się prawdy. Wiedząc o której on kończy pracę zdecydowała, że pójdzie i zrobi mu niespodziankę, którą miał być wspólny powrót do domu. Gdy otworzyła drzwi prowadzące do gabinetu męża to doznała szoku widząc go w objęciach innej kobiety i bez zastanowienia stamtąd wybiegła.
Ona wróciła do domu i ze wściekłością pakowała rzeczy męża. Dzieci nie wiedząc co się stało z przerażeniem obserwowały zachowanie matki. Jak on wrócił i próbował wszystko wyjaśniać, ale ona go nie słuchała i kazała mu się wynosić. Justyna zdecydowała, że ich małżeństwo nie ma sensu i złożyła pozew o rozwód.
Oboje nie chcieli żeby to miało wpływ na jego relacje z dziećmi, więc nie utrudniała mu z nimi kontaktów. Spędzał z nimi dużo czasu grając w gry planszowe dla dzieci i układając puzzle. Zabierał je na zakupy i obdarowywał zabawkami, które im się podobały.
Justyna postanowiła skupić się na pracy i dzieciach, póki co nie miała zamiaru angażować się w żaden związek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz