Dwóch kolegów Mateusz i Patryk byli sąsiadami w tym
samym wieku. Po zajęciach lekcyjnych lubili spędzać ze sobą popołudniowy czas.
Jeśli pogoda dopisywała to chętnie przebywali na świeżym powietrzu bawiąc się
różnymi zabawkami i jeżdżąc na rowerach. Natomiast jak było chłodniej lub padał
deszcz to spotykali się u któregoś w domu. tedy też się nie nudzili, ponieważ
układali puzzle i grali w gry planszowe.
Jedną z ich ulubionych była gra w warcaby, która
polega na tym, że każdy z graczy dysponuje 12 pionkami białymi lub czarnymi.
Rozpoczynającego grę grającego białymi pionkami wyznacza się przez losowanie.
Trzeba kłaść tak planszę żeby grający mieli w prawym dolnym rogu jasne pole.
Każdy gracz ustawia swoje pionki na ciemnych polach szachownicy w trzech
leżących najbliżej niego rzędach. 2 środkowe rzędy pozostają puste grę rozgrywa
się na ciemnych polach szachownicy. Pionki nie mają prawa wejść na jasne pola w
kolejnych ruchach gracze na zmianę przesuwają po jasnym ze swoich pionków.
Celem gry jest zbicie przeciwnikowi wszystkich pionków lub zablokowanie go
czyli uniemożliwienie mu wykonania jakiegokolwiek ruchu. Pionki przesuwa się na
ukos o jedno pole do przodu. Każdy z graczy stara się jak najwięcej swoich
pionków przeprowadzić do przeciwległego końca szachownicy zbijając po drodze
możliwie największą liczbę obcych pionków. Wygrywa ten z graczy, który zbije
lub zablokuje wszystkie pionki przeciwnika.
Mateusz i Patryk tak bardzo lubili warcaby, że
rozgrywali po parę partii przy których czas im szybko mijał. Jeden z chłopców
był dobrym uczniem z matematyki i ich wolny czas nie polegał tylko na wspólnych
grach i zabawach, ale również potrafili się razem uczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz