Niedługo miały nadejść święta Bożego Narodzenia.
Zwiastunem tego był padający śnieg. W witrynach sklepowych pojawiało się coraz
więcej ozdób świątecznych. Ludziom również udzielała się ta atmosfera i z dużym
entuzjazmem wyczekiwali tych dni.
Krystyna i Roman któregoś dnia wybrali się na zakupy w
poszukiwaniu prezentów oraz składników potrzebnych do przygotowania potraw
świątecznych. Dzień przed Wigilią kobieta spędzała w kuchni piekąc ciasta i
robiąc jedzenie, którym podczas kolacji będzie zajadać się cała rodzina. W tym
czasie Roman przystroił dom i ubrał choinkę. Wszystko było już gotowe i z
niecierpliwością czekali na przyjazd swoich najbliższych. Byli bardzo
szczęśliwi, gdy wreszcie w ich domu zjawiły się dzieci wraz z wnukami. Każdy
miał dużo do opowiedzenia, więc czas do wieczerzy upłynął im bardzo szybko.
Gdy wszyscy zasiedli do stołu i zajadali się potrawami
to usłyszeli, że ktoś puka do drzwi. Kilka osób początkowo myślało, że przybył
do nich jakiś zbłąkany wędrowiec, a było dla nich miłym zaskoczeniem, bo w
drzwiach pojawił się gwiazdor. Zarówno dorośli jak i dzieci otrzymali od niego
drobne upominki. Maluchy od razu zabrały się do rozpakowywania prezentów. Wśród
podarunków znalazły się słodycze, zabawki, puzzle i gry planszowe dla dzieci.
Dni świąteczne najchętniej spędzali na dworze korzystając ze sprzyjającej ku temu pogody.
Leżało sporo śniegu, więc lepili bałwana, rzucali się śnieżkami i jeździli na
sankach. Po takim wyczerpującym dniu dzieci szybko zasypiały, a dorośli mieli
czas dla siebie. Święta upłynęły im bardzo szybko i niestety nadszedł czas
pożegnania. Krystyna i Roman trochę przygnębieni wyjazdem dzieci sprzątali w
mieszkaniu z nadzieją, że na kolejne spotkanie nie będą musieli zbyt długo
czekać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz