Anna pracowała jako asystentka w biurze nieruchomości, a jej mąż był pisarzem. Ich małżeństwo od jakiegoś czasu przechodziło kryzys. Kobieta dobrze wiedziała, że Mirek lubi spotykać się z innymi kobietami, ale zawsze mu wybaczała.
Któregoś dnia po zakończonej pracy udała się na obiad do restauracji, która znajdowała się blisko biurowca w którym pracowała. Spotkała tam mężczyznę, który pracował w tym samym budynku. Kojarzył ją z widzenia więc do niej podszedł i zapytał czy może się dosiąść. Ona się zgodziła i wspólnie zjedli posiłek. Rozmowa przebiegała między nimi całkiem swobodnie i od tego czasu się ze sobą spotykali. Anna się zakochała i chciała rozstać się z mężem.
Wieczorem gdy wróciła do domu to zamierzała mężowi powiedzieć, że złoży pozew o rozwód, ale on ją zaskoczył mówiąc, że jest chory na białaczkę. Kobieta bardzo się tym zmartwiła i postanowiła, że go nie opuści. Powiedziała swojemu kochankowi, że nie mogą być razem, bo jej mąż jest śmiertelnie chory. Mężczyzna nie rozumiał jej decyzji i stwierdził, że będzie lepiej jak przestaną się spotykać.
Ania umówiła się ze swoją najlepszą przyjaciółką wyznając jej, że jest w ciąży i nie jest to dziecko Mirka. Koleżanka powiedziała, że dziecko nie jest niczemu winne i powinna je urodzić, a jego biologiczny ojciec ma prawo o nim wiedzieć. Ania na kilka dni wyjechała służbowo, a po powrocie do domu odkryła, że mąż ją oszukiwał z chorobą, bo po wejściu do mieszkania zastała go z kochanką.
Ta sytuacja doprowadziła do rozwodu, a ona urodziła zdrowego chłopca, którego wychowywała samotnie. Jak już trochę podrósł to razem układali puzzle "Farmer miki". Jego ojciec nie wrócił do Anny, ale uznał go za syna i wywiązywał się dobrze ze swoich obowiązków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz