czwartek, 17 marca 2016

Złamane serce

Teresa dwa tygodnie temu przeszła poważną operację serca po której potrzebowała troskliwej opieki męża oraz synowej. Miała trzydziestopięcioletniego syna, który wyjechał za granicę po to aby zarobić pieniądze, które pomogłyby matce wrócić szybciej do zdrowia. Kobietę niepokoił brak kontaktu, który wcześniej mieli kilka razy w tygodniu. Któregoś dnia do niej zadzwonił, ale nie mogli ze sobą normalnie porozmawiać, ponieważ połączenie było przerywane. Od tej chwili już się wcale nie odzywał i matka bardzo nad tym ubolewała.
Gdy wróciła do domu to jej myśli krążyły tylko wokół syna i wspominała lata jego dzieciństwa jak razem się bawili układając puzzle "Szturmowiec imperium" oraz "Wyścigi do mety". Milczenie mężczyzny nie dawało jej spokoju i pytała męża czy nie wie co dzieje się z ich synem. Pewnego dnia listonosz przyniósł im paczkę w której były upominki dla najbliższych, osobne listy dla rodziców i żony oraz jego zdjęcie, które bardzo ucieszyło Teresę, bo wiedziała, że żyje. Gdy spotkała się z sąsiadką i pokazała jej fotografię to obecny tam wnuk koleżanki będący fotografem powiedział, że ta fotka jest przerobiona, a nie oryginalna. Teresa nie chciała w to uwierzyć i twierdziła, że nikt nie byłby w stanie zrobić jej takiego świństwa. Mąż nie chcąc dalej ukrywać przed nią prawdy powiedział, że jej syn znalazł sobie młodszą kochankę i zerwał z nimi wszelkie kontakty. Ona nie mogła w to uwierzyć i ta wiadomość tak nią wstrząsnęła, że zaczęła mieć problemy z sercem. Zemdlała i trafiła ponownie do szpitala gdzie lekarze walczyli o jej życie.
Mąż widząc, że bardzo żona to wszystko przeżywa spotkał się z synową mówiąc, że powinni powiedzieć kobiecie całą prawdę, bo nie ma sensu jej dłużej okłamywać. Udali się razem do szpitala zaczęli trudną dla nich rozmowę jednocześnie wiedząc, że nie mają innego wyjścia. Powiedzieli kobiecie, że jej syn nie żyje, bo zginął w wypadku jadąc do niej gdy pierwszy raz trafiła do szpitala. Ta tragiczna wiadomość tak ją poruszyła, że jej serce z nerwów przestało bić i pomimo starań lekarzy kobieta odeszła. Teść i synowa żałowali decyzji o powiedzeniu prawdy, bo w ten sposób stracili dwie bliskie im osoby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz