Ilona i Dorota wspólnie prowadziły sklep z różnymi zabawkami i artykułami dziecięcymi. Ostatnio dużą popularnością cieszyły się puzzle "Dobrzy kontra źli - puzzle 4w-1" i "Portrety puzzle 4w-1". Interes rozwijał im się całkiem dobrze co dawało coraz lepsze zyski.
Któregoś razu gdy kobiety wracały z pracy to na chodniku zaczepił je jakiś bezdomny prosząc o jakąś żywność. Dorota odmówiła pomocy tłumacząc, że spieszy się na autobus. Natomiast Ilona zamieniła z nieznajomym kilka zdań po czym udała się do sklepu i kupiła mu coś do jedzenia. On jej podziękował i Ilona poszła do domu. Tak przez kilka kolejnych dni mężczyzna czekał na nią w tym samym miejscu o tej samej porze dzięki czemu ich relacje stawały się coraz bliższe. Koleżanka dowiedziawszy się o tym próbowała przemówić jej do rozsądku mówiąc, że nie warto takim osobom zbytnio ufać. Jednak ona jej nie posłuchała, bo wierzyła, że tacy ludzie nie muszą być źli. Któregoś wieczoru spotkali się u niej w domu i ona zaproponowała mu żeby został, bo tak fajnie upływał im czas. Ilona miała znajomego który prowadził firmę budowlaną i chcąc pomóc Karolowi zapytała go czy potrzebuje kogoś do pracy. Znajomy zgodził się porozmawiać z Karolem. Zadowolona z siebie kobieta zadzwoniła do niego z informacją, że jest w stanie mu pomóc i poszukała mu pracy.
Po tej wiadomości Karol przestał się do niej odzywać i zakończył wszelkie spotkania. Ilona zastanawiała się dlaczego tak postąpił. Chodziła w miejsca w których on najczęściej przebywał, ale niestety już go tam nie spotkała. Dała sobie spokój z jego poszukiwaniami aż gdy któregoś dnia wybrała się z Dorotą na spacer to go ujrzały i wcale nie wyglądał na bezdomnego. Wyznał, że od momentu poznania cała ta historia z jego strony była prowokacją, a tak naprawdę on pracuje jako dziennikarz i jego zadaniem było sprawdzić jak reagują ludzie na prośby bezdomnych o pomoc. Po tej wiadomości Ilona była zła, ale on wyznał, że przez ten czas stała się jemu bliska i postanowili dać sobie szansę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz