czwartek, 24 marca 2016

Rodzinne święta

Z racji zbliżających się świąt wielkanocnych rodzina Wiśniewskich zabrała się za ich przygotowywanie. W niedzielne popołudnie wybrali się na spacer do lasu podczas którego ucięli parę gałązek z brzózki. Gdy wrócili do domu włożyli je do wazonu z wodą i czekali aż zaczną wypuszczać listki. Rodzice zastanawiali się co zając ma przynieść ich dzieciom i nad tym jakie przygotować potrawy.
W wielką sobotę mama od samego rana razem z dziećmi przygotowała koszyk ze święconką. Włożyli do niego: baranka z masła, jajka, kawałek kiełbasy, chleb, babeczkę oraz kilka przypraw. Po powrocie z kościoła zabrali się za pieczenie ciast i innych potraw. Spodziewając się sporo gości na świątecznym śniadaniu aby wszystko przygotować mieli ręce pełne pracy.
Dzieci najbardziej nie mogły doczekać się przyjścia zająca, który miał zostawić im prezenty. Po przebudzeniu w niedzielny poranek jak najszybciej wyszły z domu obchodząc cały teren wokół mieszkania z nadzieją, że znajdą swoje koszyki. Po kilku minutach w końcu je znalazły, a w nich było trochę słodyczy, kilka zabawek wśród których każde dziecko miało coś innego między innymi puzzle "Wyścig do mety", "Szturmowiec imperium" oraz grę planszową "5 sekund edycja specjalna". Pierwszy dzień świąt upływał w rodzinnej atmosferze, a dzieciaki nie mogły doczekać się lanego poniedziałku. Najwcześniej z całej rodziny wstał tata, który jako pierwszy zrobił wszystkim śmigus dyngus i tak zaczęła się zabawa na całego. Na szczęście było bardzo ciepło co pozwalało na to żeby oblewać się wodą na dworze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz