Młode małżeństwo spodziewało się narodzin dziecka. Nie było ich stać na wynajem mieszkania więc pomieszkiwali u matki kobiety. Nie było to zbyt dobre rozwiązanie, ponieważ teściowa wtrącała się do wszystkiego co bardzo złościło mężczyznę. Ich sytuacja finansowa też była nie najlepsza, bo on odbywał staż w firmie geodezyjnej co nie było zbytnio opłacalne.
Po kilku miesiącach stażu postanowił pójść do szefa i zapytać czy byłaby możliwość zatrudnienia go na stanowisku geodety. Podczas rozmowy przełożony stwierdził, że jest zadowolony z jego pracy i niedługo podpiszą umowę. Mężczyzna się ucieszył, bo jego zarobki miały wzrosnąć kilkukrotnie. Gdy wrócił do domu i powiedział o wszystkim żonie to ona się ucieszyła, ale powiedziała, że na razie chce mieszkać z matką, bo jak urodzi się dziecko to będzie potrzebowała jej pomocy. Marek nie podzielał jej zdania twierdząc, że są już na tyle dorośli i mogą zamieszkać we własnym mieszkaniu. Teściowa również nie chciała słyszeć o ich wyprowadzce, bo była przekonana, że sami sobie nie poradzą. Marek mając dość narzekań teściowej spotkał się z kumplami co pozwoliło mu chociaż na chwilę od wszystkiego się oderwać.
Kolejnego dnia z samego rana udał się do firmy w celu podpisania obiecanej umowy, ale niestety okazało się, że szef zmienił zdanie i poinformował go, że księgowa odradziła jemu zatrudnienie kolejnego pracownika, ponieważ wiąże się to z kosztami na, które obecnie go nie stać. Marek bardzo się zdenerwował, ale nie zamierzał go prosić o ten etat.
Mężczyźnie udało się bardzo szybko znaleźć pracę co umożliwiło im wynajęcie mieszkania. Po miesiącu na świecie pojawił się mały Kuba z czego rodzice bardzo się cieszyli, a Marek nie mógł się doczekać kiedy będzie mógł się z nim bawić grać w piłkę układać puzzle "Wyścig do mety" i "Szturmowiec imperium".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz