środa, 19 kwietnia 2017

Niesprawiedliwe oceny

Tomek od pewnego czasu w szkole zaczął mieć problemy z nauczycielką od polskiego. Po otrzymaniu kolejnej oceny niedostatecznej jego matka udała się do niej aby wyjaśnić dlaczego ocenia tak surowo jej syna pomimo tego, że zasługuje na wyższe stopnie. Nauczycielka stwierdziła, że powinien bardziej przykładać się do nauki i wtedy nie będzie takich złych ocen. Monika po rozmowie z mężem zdecydowała, że ich syn chociaż przez jakiś czas powinien chodzić na korepetycje. Jednak nastolatek to zlekceważył i zamiast na lekcje to wolał spotykać się ze znajomymi z którymi grał w grę "Ego". Gdy rodzice się o tym dowiedzieli to dostał szlaban na wychodzenie z domu do póki nie poprawi się w nauce. Chłopak od tego czasu systematycznie uczęszczał na dodatkowe lekcje chcąc uniknąć takiej kary.
Tomek chcąc udowodnić rodzicom, że już radzi sobie z tym przedmiotem solidnie przygotował się do sprawdzianu. Był pewien, że otrzyma z niego dobrą ocenę. Jednak polonistka nie doceniła jego wysiłku i znów dostał niską ocenę. Bardzo go to zbulwersowało i na przerwie chciał z nią o tym porozmawiać, ale nauczycielka nie miała zamiaru go wysłuchiwać tylko stwierdziła, że jej ocena jest sprawiedliwa. Nastolatek powiedział o tym matce, która wiedziała, że był dobrze przygotowany, bo sama go przepytywała i postanowiła po raz kolejny z nią porozmawiać. Gdy była już na miejscu to usłyszała rozmowę swojego męża z nauczycielką, który mówił, że nie ma się mścić na jego synu za romans między nimi, który uważa już od jakiegoś czasu za zakończony. Monika była w szoku słysząc to wszystko i zapytała od kiedy to trwało na co jej mąż odparł, że od wycieczki, która była zorganizowana we wrześniu, a on zgłosił się jako opiekun.


Małżeństwo zostało wystawione na próbę i przetrwało pomimo takich zawirowań.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz