środa, 26 kwietnia 2017

Nadopiekuńcza babcia

Mateusz będąc dzieckiem stracił swoich rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Od tamtej pory pod swoją opiekę wzięła go babcia, która za bardzo się o niego troszczyła. Zawsze miał wszystko czego chciał. Jako dziecku kupowała mu różne zabawki grę planszową "5 sekund junior". Z czasem gdy zaczął dorastać babcia zauważyła, że popełniła błąd w jego wychowaniu. Chłopak nie był niczego nauczony, ponieważ wszystko miał podane na tacy. Jako dwudziestotrzyletni mężczyzna nie potrafił sam niczego osiągnąć. Kobieta miała już dość niańczenia dorosłego wnuka i namawiała go aby w końcu podjął jakąś pracę.
Któregoś dnia przyjechał do nich mąż jej siostry z wiadomością, że jest ona bardzo chora. Helena postanowiła tam pojechać i zająć się Ireną. Mateusz usłyszawszy tą informację bardzo się przestraszył, bo wiedział, że sobie bez babci nie poradzi. Po jej wyjeździe urządził w domu imprezę na, którą stracił wszystkie oszczędności, które dostał od babci. Helena bez zapowiedzi zjawiła się w mieszkaniu i to co tam zobaczyła ją zbulwersowało i powiedziała, że daje jemu miesiąc na znalezienie pracy i wyniesienie się z domu. Chłopak tym razem widział, że babcia nie żartuje i zaczął szukać zatrudnienia. Po tygodniu zaczął pracę w salonie fryzjerskim dla zwierząt.


Babcia zauważyła, że jej wnuk w końcu podchodzi do życia dojrzale. Po powrocie od siostry przeprowadziła z Mateuszem rozmowę i wyznała, że historia z chorobą została przez nich wszystkich wymyślona po to aby on się ogarnął i wydoroślał. Na początku był na nią zły, ale z czasem zrozumiał, że było mu to potrzebne, bo inaczej dalej by nic nie robił tylko żerował na babci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz