piątek, 28 kwietnia 2017

Męska rywalizacja

Joasia i Roksana od kilku lat były przyjaciółkami i razem pracowały w jednym z salonów fryzjerskich. Każda z nich miała partnera, ale mężczyźni za sobą nie przepadali. Marek facet Roksany pracował jako zwykły budowlaniec, natomiast Artur był bankowcem. Asia niedawno wróciła z pobytu na Dominikanie i zaprosiła znajomych aby pokazać im zdjęcia. Dało się zauważyć, że Roksana zazdrościła jej tych wakacji. Marek i Artur wzajemnie sobie dogryzali. Dziewczyny próbowały rozluźniać atmosferę, ale po dość nie przyjemnej wymianie zdań doszły do wniosku, że lepiej będzie się rozejść. Rywalizacja między mężczyznami doprowadzała do tego, że kobiety zaczęły też się kłócić, bo każda broniła swojego partnera.
Marek chcąc pokazać, że wcale nie jest gorszy od Artura postanowił udowodnić to wszystkim i za wszystkie swoje oszczędności kupił sportowy wóz. Roksana była na niego zła, że tak postąpił. Do Artura przyjechał w odwiedziny kolega, który zaproponował mu wspólny interes. Asia była na niego zła, że więcej czasu poświęca Igorowi niż jej. Mężczyzna chcąc ją udobruchać zaproponował żeby się do niego wprowadziła. Ona się bardzo ucieszyła, ponieważ był to dla niej dowód, że o ich związku myśli on poważnie. Kobieta wybiegała myślami w przyszłość planując założenie rodziny i urodzenie dzieci z którymi będą grać w grę planszową "5 sekund junior" i układać puzzle firmy Trefl.


Niestety jej dalekosiężne plany legły w gruzach, ponieważ gdy wracała z pracy to zobaczyła pod domem mężczyzny radiowóz do którego policja prowadziła Artura i Igora. Na komisariacie kobieta dowiedziała się, że prowadzili oni nielegalne biznesowe interesy, które polegały na wyłudzaniu pieniędzy od ludzi. Asia nie mogła pogodzić się z tym, że tak na prawdę żyła w luksusach z finansów oszukiwanych osób. Wybrała się w odwiedziny do Roksany i Marka, których przeprosiła. Wyjawiła im całą prawdę o Arturze i przyjaciółki obiecały sobie, że już nigdy nie będą się kłóciły przez swoich facetów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz