Dwudziestodziewięcioletnia Edyta od ponad roku jest w związku małżeńskim z Robertem i mają córeczkę Julię. Mężczyzna prowadzi rozległe interesy w tym sieć restauracji oraz butiki sportowe. Gdy jego teściowa straciła pracę to zaproponował jej stanowisko kelnerki. Kobieta była mu wdzięczna za otrzymaną pracę. Zawsze chwaliła zięcia mówiąc, że Edyta nie mogła trafić lepiej. Jednak ją te słowa irytowały i nie wypowiadała się na jego temat.
Któregoś dnia gdy matka nie mogła dodzwonić się do Córki to z synem postanowili się do niej wybrać. Przez dłuższą chwilę stali pod bramą dzwoniąc do mieszkania, ale ona nie otwierała im drzwi. Brat podjął drugą próbę i zadzwonił na komórkę, której również nie odbierała, ale oni słysząc, że telefon jest w domu podejrzewali, że coś się mogło stać. Sławek wszedł przez ogrodzenie do ogrodu, a następnie przez otwarte okno dostał się do środka mieszkania. W kuchni na podłodze znalazł leżącą siostrę. Podbiegł do niej i zauważył, że została ona pobita, ale na szczęście nie straciła przytomności. Edytę zabrało pogotowie do szpitala gdzie spędziła kilka dni. Gdy wróciła do domu to podjęła decyzję, że odejdzie od męża. Zadzwoniła do ojca pytając czy mogłaby razem z córką zatrzymać się u nich na kilka nocy. Ojca zaniepokoiło pytanie Edyty i z niecierpliwością czekał na jej przybycie. Nie potrafiąc już dłużej ukrywać przemocy swojego męża opowiedziała im o piekle jakie przeżywała. Matka słysząc te słowa nie mogła w to uwierzyć, bo sprawiał on wrażenie rozsądnego człowieka. Edyta złożyła doniesienie na policję o znęcanie się nad nią.
Razem z córką zamieszkała u rodziców, którzy dziewczynkę rozpieszczali kupując jej różne zabawki oraz gry "Mistakos". Edyta podjęła decyzję o rozwodzie, a Robert został skazany na kilkuletnie więzienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz