Edyta pracowała w banku jako doradca finansowy. Miała dwie córki i męża. Wiktor zrezygnował z pracy zawodowej i zajmował się domem, ponieważ ona lepiej zarabiała co wystarczało na wszystkie ich wydatki. Niestety od pewnego czasu kobieta codziennie zaczęła popijać alkohol. Mąż zwracał jej uwagę, ale ona mówiła, że nie ma z tym problemu tylko traktuje to jako relaks po ciężkim dniu w pracy. Ich córki widząc, że mama nie ma dla nich czasu lubiły spędzać popołudnia w towarzystwie cioci, która chodziła z nimi na spacery i układała puzzle "Dory wśród meduz".
Któregoś dnia w banku dowiedziała się, że jej była asystentka popełniła samobójstwo. Nie chciała o tym myśleć i po powrocie do domu wzięła dziewczynki na zakupy. Nie była w stanie zapanować nad tym żeby się nie napić w ich obecności. Mąż zrobił jej awanturę i zagroził, że jeśli nie przestanie pić to wyprowadzi się z dziewczynkami. Gdy mężczyzna był ze starszą córką na basenie to zadzwonił do Edyty aby z młodszą pojechała na lekcje angielskiego, ponieważ została przełożona na dzisiaj. Podczas oczekiwania na powrót córki poszła do baru i wypiła tam kilka drinków. Jeden z przechodniów widząc, że zatacza się ona przed swoim samochodem próbował powstrzymać ją przed jazdą w tym stanie. Jednak ona go zlekceważyła i pojechała. W drodze powrotnej spowodowała wypadek. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Wiktor wyprowadził się z dziećmi i przez jakiś czas nie utrzymywali z Edytą kontaktu.
Ona chcąc wyjaśnić mężowi powód dla którego tak piła nalegała aby się z nią spotkał. Mężczyzna w końcu zechciał ją wysłuchać. Edyta powiedziała, że zaczęło się to jak się dowiedziała, że jej była asystentka popełniła samobójstwo. Czuła się winna, bo to ona dręczyła ją psychicznie dołując, że się do niczego nie nadaje i wyrzuciła ją z pracy. Wiktor zapytał co ma zamiar zrobić ze swoim życiem na co ona, że podjęła leczenie i uczęszcza na terapię. Rodzina wspierała ją w tak trudnych chwilach i te wydarzenia bardzo ich do siebie ponownie zbliżyły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz