Andrzej od ponad dwudziestu lat zajmował się sprzedażą wyrobów galanterii skórzanej. Niestety ten interes zaczął podupadać i przestał przynosić zyski. Mężczyzna myślał co zrobić aby odwrócić złą passę. Jego żona i córka wydawały bez opamiętania pieniądze kupując wszystko co drogie i zbędne. Andrzeja ich rozrzutność zaczęła denerwować. Ze swoich problemów zwierzył się koledze, który również zajmował się handlem, ale odzieżowym. Kolega zaproponował mu pomoc. Powiedział, że ma dobrego dostawcę z Bułgarii, ale warunek jest taki, że trzeba zamówić towar za dwadzieścia tysięcy. Andrzej był pewien, że w domu ma dwanaście tysięcy i zastanawiał się skąd weźmie brakującą kwotę. Żona wyznała, że zostało tylko dziesięć, bo za dwa kupiła ekspres do kawy. Z pomocą przyszedł mu chłopak córki, który twierdził, że prowadzi komis samochodowy i pożyczyć taką kwotę to dla niego żaden problem. Uzbierał całą sumę i przekazał ją koledze.
Mijały dni, a towar nie został jeszcze przywieziony. To zaczęło niepokoić Andrzeja i poszedł do Jacka aby go zapytać co się dzieje. On na to, że są kłopoty, bo dostawca wpadł w jakieś tarapaty i nie będzie tej dostawy. Powiedział, że z odzyskaniem pieniędzy może też być problem, bo konto Bułgara zostało zajęte przez komornika. Po tych słowach Andrzej wkurzył się na Jacka i zażądał zwrotu całej sumy. Mężczyzna poszedł do komisu przyszłego zięcia żeby opowiedzieć mu co się stało. Po kilku dniach Jacek oddał mu całą kwotę, a Andrzej nie chcąc mieć u nikogo długów od razu udał się do Marka aby oddać mu pieniądze. Gdy pojawił się przed biurem do którego były uchylone drzwi to usłyszał jak mężczyzna się z kimś kłóci. Nieznajomy krzyczał, że wie, że tutaj nie ma żadnego komisu tylko są sprzedawane kradzione samochody. Andrzej nie chciał z nim dyskutować oddał mu to co pożyczył i powiedział, że nie życzy sobie aby on zbliżał się do jego córki.
Po powrocie do domu opowiedział o całym zajściu żonie i córce. Dziewczyna była w szoku, ale nie chciała już go znać. Rodzina chcąc chociaż na chwilę oderwać się od wszystkich problemów postanowiła pojechać w odwiedziny do siostry Andrzeja. Kobiety pokazały jemu prezenty dla pociech jego siostry. Kupiły im "Fisher price- gra Piotruś" i puzzle "Dory wśród meduz".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz