W urzędzie miasta od piętnastu lat pracowała Marlena. Zajmowała się gospodarowaniem przestrzeni działkowych. Wywiązywała się ze swoich obowiązków bardzo sumiennie. Często była zapraszana na różne konferencje gdzie wygłaszała referaty. Na jednym z takich spotkań zainteresował się nią mężczyzna, który był pod wrażeniem jej przemówienia. Poprosił ją aby udali się razem do kawiarni i porozmawiali dalej na temat jej pracy. Od tego dnia ich znajomość zaczęła przeradzać się w przyjaźń. Marlena była po rozwodzie i nie wierzyła, że mając czterdzieści pięć lat może stworzyć z kimś związek. Jerzy zapytany czym się zajmuje odpowiedział, że ma sieć hoteli nad morzem. Koleżanka, która pracowała z nią razem w jednym gabinecie zauważyła, że Marlena jest inna niż dotychczas i zapytała co jest tego powodem. Ona opowiedziała jej o Jurku. Elwira próbowała ją ostrzec mówiąc, że jest to dziwne, że tak nagle on zaczął się nią interesować. Ta rozmowa zdenerwowała Marlenę i od tej pory ich stosunki stały się chłodniejsze.
Po pewnym czasie Jerzy chciał wykorzystać pozycję kobiety i zaproponował aby pomogła mu w uzyskaniu zezwolenia na budowę nowego hotelu w miejscu gdzie jest teren leśny. W zamian za to zaproponował jej korzyść materialną. Kobieta była wzburzona, że proponuje jej nielegalny interes i powiedziała, że nie może narazić się i swojego stanowiska.
Następnego dnia niespodziewanie dla Marleny w urzędzie zjawiła się policja z informacją, że jest ona podejrzana o branie łapówek. Była ona w szoku, bo wśród policjantów zobaczyła Jerzego. Powiedział jej, że spotykał się z nią jedynie tylko po to aby znaleźć dowód na te oskarżenia. Jednak niczego jej nie są w stanie udowodnić.
Po zakończonej pracy poszła do Elwiry żeby ją przeprosić za niezbyt przyjemne relacje między nimi. Jej córeczce kupiła "Domino świnka Peppa" dziewczynka bardzo ucieszyła się z prezentu i zachęciła kobiety do wspólnej zabawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz