Przez kilka lat Asia i Igor starali się o dziecko, a gdy im się już to udało to oczekiwali jego narodzin. Po narodzinach córki byli bardzo szczęśliwi i obydwoje chcieli spędzać z nią jak najwięcej czasu. Młody tata musiał wrócić do pracy, której poświęcał wiele czasu, a Martyną zajmowała się mama. Rodzice obdarowywali córkę mnóstwem prezentów. Na 5 urodziny kupili jej zegarek "Vetch - Kidizoom Smart watch", którym robiła zdjęcia i filmowała różne wydarzenia. Dziewczynka miała zdolności plastyczne i lubiła kolorować zamek "Craft Castle- Królewski Zamek Anny i Elsy".
Któregoś popołudnia wybrała się razem z mamą do kina na bajkę i po skończonym seansie w drodze powrotnej do domu przez chwilę nieuwagi Asi dziecko wbiegło na ulicę i wpadło pod niezbyt szybko pędzące auto. Na szczęście okazało się, że nic jej nie jest i nie ma konieczności pobytu w szpitalu. Kobieta, która naraziła Martynę na takie niebezpieczeństwo czekała na nie na szpitalnym parkingu. Po tej sytuacji Asia dość często widywała nieznajomą i odnosiła wrażenie, że ona je obserwuje. O swoich przypuszczeniach opowiedziała mężowi, ale on to zlekceważył. Pewnego razu podeszła do nich na spacerze i oznajmiła im, że będzie wynajmowała mieszkanie w tym samym bloku co oni. Asię ta informacja zaniepokoiła i nie podobało jej się, że zostaną sąsiadkami. Monika próbowała przekonać do siebie dziecko dając jej drobne upominki i się z nią bawiąc. Mówiła, że pracuje w agencji reklamowej i robiąc Martynie zdjęcia twierdziła, że mogłaby ona wziąć udział w reklamie. Matce ten pomysł się nie podobał i chciała ograniczyć ich kontakty. Asia bawiąc się z córeczką odkryła, że z Moniką jest coś nie tak, bo kazała małej mówić do siebie mamo i nazywała ją małą Olą. Chcąc dowiedzieć się czy jest to prawdą, że pracuje ona w tej agencji chwyciła za telefon i tam zadzwoniła. Okazało się, że zrezygnowała z tej pracy, bo chce wyjechać za granicę.
Wzburzona Asia pobiegła do jej mieszkania i dowiedziała się całej prawdy. Monika miała córeczkę i męża, którzy zginęli w wypadku, a ona przez cały czas przechodzi głęboką depresję. Małżeństwo chcąc jej pomóc skontaktowało się z psychiatrą, który skierował ją na leczenie. Rodzina mając spokojne sumienie wiodła nadal szczęśliwe życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz