Dwie przyjaciółki Gosia i Renata miały córki w tym samym wieku. Dziewczynki od najmłodszych lat lubiły ze sobą przebywać układając puzzle "Kąpiel prosiaczka" i kolorować zamek "Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy".
Małgorzata od samego początku swoją córkę Sandrę wychowywała samotnie. Poświęcała jej mało czasu, bo ważniejsza była kariera zawodowa i poznawanie mężczyzn z którymi chciała stworzyć stały związek. Renia wręcz przeciwnie dla Wiktorii zawsze miała czas i przez kilka lat wychowywała ją z mężem. Niestety po upływie 12 lat ich małżeństwo się rozpadło.
Dziewczyny będąc w gimnazjum zaczęły się ze sobą coraz bardziej zaprzyjaźniać. Przyjaźń ta zaczęła doprowadzać do tego, że Sandra na Wiktorię miała zły wpływ. Najpierw buntowała ją przeciwko matce nakłaniała ją do nieposłuszeństwa i arogancji. Renata próbowała z nią rozmawiać, ale w dziewczynie wybuchała złość i kończyło się to kłótnią. Któregoś dnia wróciła z pracy wcześniej do domu i przyłapała ją na okaleczaniu swojego ciała. Gdy zobaczyła na jej przedramieniu krew to natychmiast wzięła ją do łazienki w celu opatrzenia rany. Było dla niej wielkim zdziwieniem, bo ujrzała na nim literę s jak Sandra. Po tym wydarzeniu Renata umówiła się z Gosią na spotkanie chcąc opowiedzieć jej o tym co się stało. Jednak ona o wszystkim wiedziała i zlekceważyła tą sytuację. Kobiety się pokłóciły i Renia powiedziała, że zrobi wszystko aby przyjaźń ich córek się rozpadła. Na domiar złego otrzymała informację od wychowawcy Wiktorii, że nie uczęszcza ona od tygodnia na lekcje. Poprosiła o pomoc byłego męża żeby odwoził córkę do szkoły i ją z niej odbierał. W ten sposób nastolatki nie miały możliwości się spotykać. Sandra od dłuższego czasu nie pojawiała się w szkole co niepokoiło Wiktorię i postanowiła do niej zadzwonić. Po zakończonej rozmowie od razu do niej pojechała. Ojciec nie zastał jej po lekcjach pod szkołą i pojechał do domu gdzie również jej nie było.
Zaczęła narastać w nich panika i pierwszą myślą było udanie się do domu Gosi. Niestety dziewczyn tam nie było i okazało się, że nie ma kluczyków od jej auta. Nagle zjawiła się policja i powiedziała, że samochód brał udział w wypadku i ofiarami są dwie nastolatki, które nim jechały. Rodzice doznali ogromnego szoku. Gosia wiedziała dlaczego to się stało, bo wyznała córce prawdę, że jej ojcem jest były mąż Renaty. Kobieta dowiedziawszy się prawdy znienawidziła ich obojga i obwiniała o śmierć córki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz