Pan Zenek jako listonosz pracował już ponad trzydzieści lat. Zawsze
jak przynosi korespondencję to dla każdego znajdzie chwilę czasu
aby porozmawiać, a w trudnych momentach wesprzeć dobrym słowem.
Ludzie mówią, że taką osobę jak Zenek lubiącą żartować i
opowiadającą różne anegdoty rzadko kiedy można poznać i za to
wszyscy go lubili. Na jednym z osiedli, które było również jego
rejonem mieszkała starsza i samotna kobieta, której co miesiąc
przynosił emeryturę i przy herbacie lub kawie poświęcał jej
najwięcej czasu. Często opowiadał jej o swoich wnukach i o tym, że
lubi spędzać z nimi wolny czas układając puzzle dla dzieci, grając
w gry planszowe i kupuje im różne zabawki. Listonosz widząc, że te
zwierzenia sprawiają pani Zosi wielką radość, któregoś dnia
postanowił zrobić jej niespodziankę i wraz z wnukami ją odwiedził.
To spotkanie pozwoliło kobiecie zapomnieć choć na chwilę o
samotności i cieszyła się z ich przybycia. Dzieciaki okazały się
bardzo pomocne w robieniu porządków i drobnych zakupów. Żegnając
się z nią obiecali, że na pewno jeszcze kiedyś do niej zajrzą.
Pewnego razu mężczyzna miał dla Zosi list i poszedł do jej
mieszkania, ale ku jego zaskoczeniu nie otworzyła mu drzwi. Jednak
on wiedząc, że ona nie wychodzi z domu z niepokojem zaczął pytać
sąsiadów czy ktoś jej nie widział. Oni z obojętnością odpowiadali,
że nie i wcale się nią nie przejmowali. Zenkowi nie dawało to
spokoju i nie czekając na niczyją pomoc zdecydował wyważyć drzwi i
wszedł do środka. Okazało się, że ta decyzja była słuszna, ponieważ
starsza pani leżała nieprzytomna na podłodze i potrzebowała
natychmiastowej pomocy lekarskiej. Listonosz wezwał pogotowie,
które zabrało ją do szpitala, a lekarz karetki powiedział mu, że
uratował jej życie.
Po odzyskaniu sił i powrocie do domu podziękowała Zenkowi za to co
dla niej zrobił. Taka postawa mężczyzny dała wszystkim dobrą lekcję
dzięki, której zrozumieli, że nie można być obojętnym na los
drugiego człowieka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz