30-letnia Małgorzata będąc jeszcze samotną kobietą poszukującą
drugiej połówki na resztę życia zdecydowała, że zamieści swoje
ogłoszenie na jednym z portali. Po pracy wieczorami siedziała przed
komputerem w celu zawierania nowych znajomości, ale nic nie
wskazywało na to, że jej samotne życie nie ulegnie żadnej zmianie.
Czasem miewała chwile zwątpienia, że pozna kogoś kto byłby gotowy
na stworzenie stałego związku i przez parę dni nie zaglądała na ten
portal. Gosia będąc w rozterce wiedziała, że zawsze może liczyć na
swoją przyjaciółkę z którą może o wszystkim porozmawiać.
Któregoś sobotniego wieczoru zaczęła pisać z nowym nieznajomym.
Rozmowa przebiegała swobodnie każde z nich opowiadało o sobie i
swoim życiu. Kobieta tą znajomością była bardzo podekscytowana i
myślała, że w końcu poznała kogoś kim mogłaby się zainteresować na
dłużej. Po kilku wieczorach pisania ze sobą powiedziała swoim
znajomym, że może w jej życiu pojawi się jakiś mężczyzna. Gdy już
się parę razy spotkali ona zaproponowała, że przedstawi go swoim
kolegom i koleżanką, on tym pomysłem nie był zbytnio zachwycony,
ale żeby nie wzbudzać w niej jakichkolwiek podejrzeń przystał na tą
propozycję. Podczas tej imprezy wszyscy się świetnie bawili grając
w gry planszowe, a obecne tam dzieci układały puzzle dla dzieci i
bawiły się swoimi zabawkami.
Po upływie jakiegoś czasu tej znajomości Małgosia zaczęła się
zastanawiać dlaczego on nie chce zabrać jej do siebie. Podejmując
rozmowę z nim na ten temat niczego nie wskórała, ponieważ zwodził
ją mówiąc, że na wszystko przyjdzie odpowiedni moment. Zdenerwowana
takim podejściem do sprawy zwierzyła się swojej przyjaciółce i
razem obmyśliły pewien plan. Umówiły się, że jak ich spotkanie
będzie dobiegało końca to ona da jej znać i będą go śledziły.
Pomysł ten okazał się dobrym tropem, bo po dłuższej chwili
obserwacji jego mieszkania okazało się, że mieszka z inną kobietą.
Było to dla Gośki wielkie rozczarowanie i po powrocie do domu
napisała mu wiadomość w której wyjaśniła, że wie już wszystko i
zakończyła tę znajomość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz